Powróciłam,ni to świeższa,ni to nowsza...niby ta sama,ale jednak bogatsza o nowe doświadczenia...
Po obozie stwierdzam,że całkowicie zjebanego dzieciństwa nie mam,bo dowiedziałam się czegoś o przyjaciółce...no właśnie...przyjaciółce...osobiście powierzam jej wszystko i chcę pomóc,ale ona nie chce mi zaufać...do chuja z takimi przyjaciółmi...I chociaż wiem,że nie powinnam się od niej odwracać,jak wiele osób,to mam ją gdzieś,bo jak mogę jej pomóc,gdy na pytanie co się stało,że płacze odpowiada:"i tak ci nie powiem"?
anyway...
Na obozie dowiedziałam się,że siorki twierdzą,że jestem dziecinna...
hah,to zabawne,że osoby,które znają cię niecały rok i to tylko z tego czasu,który spędzają z tobą na treningach i na obozie,śmią cię oceniać-.-
Ale to mam w dupie xdd
hah,na obozie też dowiedziałam się,że "nie wiesz,jak to jest,kiedy nazywają cię dziwką bez powodu"...właśnie powody są...bo chodząc z X,pisząc z Y,rozmawiając o Z,jak o twoim chłopaku i o każdym przechodzącym ze słitaśną grzyweczką mówić "boski",to właśnie oznaki dziwkarstwa ^^
bynajmniej na mój rozum...
poza tym dowiedziałam się jednej najważniejszej rzeczy o młodzieży:WRAŻLIWOŚĆ TO WADA,uśmiechem wszystko zakrywasz...ludzie na co dzień widzą zabawną osobę,cieszącą się życiem,a nikt nie słyszy krzyku w środku..."uśmiech na ustach,a w duszy pustka"...
ehh,anyway
dowiedziałam się też,że od teraz nie rozmawiam z ludźmi,którzy tego nie chcą...nawet jeśli łaskawie tego zachcą...napiszę prosto:
Wkurwia mnie jeśli ktoś pisze tylko jeśli mu się chce,a spławia mnie byle jakim powodem-.-
tylko wczoraj zrobiło tak kilka osób...
anyway,mam to gdzieś...wł. nie mam tego gdzieś,ale nie jest to najważniejszą sprawą na całym świecie...
znalazłam sobie nowy autorytet ;DD
podoba mi się wygląd Taylor Momsen ;D
ale wiem,że tak wyglądać nigdy nie będę...
nieważne...oczekujcie Dziennika Fuckin'Princess z Wyprawy do Dzikiego Morynia,a właściwie jego fragmentów,bo są tam też takie fragmenty,których nie chce publikować ze względów osobistych(bo przez chwilę wydawało mi się,że się znowu zabujałam,ale chyba przeszło wraz z jedną wiadomością ; DD)
a po obozie najbardziej żałuję jednego,że porządnie spięłam dupę o zaczęłam dobrze grać w ligach dopiero pod sam koniec...zazwyczaj grałam w 4 lidze,później zdałam sobie sprawę,że jak się nie ogarnę i nie zacznę ostro zapierdalać,to nie zagram w młodziczce(bo jednak niby mają wystawić)...z resztą...nie zdziwiłabym się gdybym w ogóle nie zagrała,bo trenerka na libero woli Darię,która twierdzi,że nie chce grać na libero,co mnie dziwi,bo od trenerki dostaje tyle szans,że gdybym ja tyle dostawała normalnie zaczęłabym wierzyć w boga...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz