piątek, 19 sierpnia 2011

Metroseksualiści...

Kolejny z bezsensownych postów czternastolatki apropo jej przemyśleń.
Nie chcecie,nie musicie czytać ^^

Metroseksualiści nie są HOMOSEKSUALISTAMI(chociaż zdarzają się takie przypadki),dlatego nie rozumiem dlaczego,gdy moi znajomi(niektórzy) widzą takiego Michała Szpaka,czy Madox'a mówią "o,to ten pedał".Poza tym pedał,to część roweru,dla tych,którzy tego nie wiedzą ^^
Nie potrafię pojąć,co niektórym tak w metroseksualnych kolesiach przeszkadza?
Niech noszą,co chcą,mają fryzury tak oryginalne,jak chcą i robią ze swoim wyglądem,co tylko im się podoba,bo to ich sprawa i nie robi to z nich na pewno gorszych ludzi.
Świat (a bynajmniej Polska) potrafi być bardzo nietolerancyjny dla odmienności,ale potrafi też być dla niej wspaniały.Tu przykładem jest Andrej Pejic,którego wielbię chociażby za samo imię.
Kolejną rzeczą,której nie pojmuję jest to,jak ludzie potrafią być wredni dla metroseksualistów.Znów się odwołam do przykładu Michała Szpaka "O kurwa,Michalina jakaś"(Kuźniara tekst-.-). Przepraszam,ale czy Michał tak bardzo różni się swoim wyglądem od gwiazd lat 80/90? Takie Guns'n'roses czy Kiss? Też nie wyglądali za bardzo na samców alfa...

Osobiście wolę metroseksualistów,niż właśnie typ mięśniaka z przerostem własnego ego,co to całymi dniami przed telewizorem meczyk z piwkiem w łapie,potem z kolegami na miasto(lub na dziwki xD) i na siłownie (no i jeszcze nie zapomnijmy o sprawdzeniu fotki,facebooka itd. bo jakieś plastiki są zainsteresowane jego "klatą").Aha i jeszcze wiadomo raz/dwa/góra 5 razy w tygodniu solarka xdd

Nie wiem,jak bardzo według was to nienormalne,że wolę chudego,dość bladego z długimi włosami(lub fryzurą scene),noszącego koturny i malującego się (ale wciąż) CHŁOPAKA,niżeli "prymitywa",którymi wydaje się,że laskom najbardziej podobają się mięśnie...chociaż po części mają rację.Mnie pociąga najbardziej u mężczyzny jeden mięsień-mózg ^^
Poza tym wydaje mi się też,że metroseksualiści są o wiele bardziej tolerancyjni,a ja chcę właśnie kogoś,kto zaakceptuje mnie w przyszłości: moooocno rudą,z fryzurą scene,z kolczykami(dwa pod wargą,sztanga,wiele kolczyków w uchu),w glanach i w obcasach po 17 cm,w skórze i kabaretkach, w gorsetach,z białymi soczewkami w oczach i z wieloma innymi rzeczami,które mi jeszcze odpierdolą...Czy to jest moja wina,że taka czuję się szczęśliwa,że taka chcę być,że tak mi się podoba?
Każdy ma inne poczucie piękna.Nie ma uniwersalnego wzorca.Choć kreatorzy mody starają nam się takiego ustalić.Bądź chuda,bądź modna,bądź taka,bądź taka i taka...ale nigdy nie ma "bądź taka,by czuć się szczęśliwa"...

Aha,apropo moich "ideałów" kobiety: Taylor Momsen,Avril Lavigne,Hayley Williams(póki była ruda),Amy Lee.
Apropo moich "ideałów" mężczyzn:taki się jeszcze nie pojawił,a jeśli pojawił...okazał się zwykłym dupkiem.Jak to Klaudia(kocham cię ;*) pięknie określiła:JA PO PROSTU LUBIĘ FREAKÓW<3

P.S baaardzo lubię się "wykłócać",a raczej wyrażać swoje stanowisko godnie,nie obrażając nikogo.Dlatego jeśli ktoś czyta te bzdury i ma poglądy odmienne od moich(a nie może mi ich wyrazić na gg,bo nie jest godny choćby przeczytania pierwszej cyfry mojego numeru ;D),to zapraszam do pisania na e-mail:yumi210@wp.pl
Niestety uprzedzam,że nie odpisuję za szybko...ogółem,to nie często sprawdzam ten e-mail...mam na nim ponad 2000 wiadomości nieodebranych xdd

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz