sobota, 20 sierpnia 2011

Pięknę...

Znalazłam naprawdę cudowny tekst w internecie i teraz szukam więcej,aczkolwiek on naprawdę wart jest przeczytania...bo naprawdę opisuje mój stan :

Siatkówka to nie tylko miłość- To styl życia.
Kiedy to wszystko się zaczęło...
Pierwsze treningi .Pierwsze siniaki poobijane od parkietu,
Pierwsze stroje, nakolanniki i stabilizatory i inne.
Najpierw zabawa, żadnych planów,
zwykłe zajęcie wolnego czasu taką,
a nie inną formą wysiłku fizycznego.
Nie wiem kiedy ta zabawa zamieniała się
w chęć udowodnienia czegoś, w ambicje, ciężką pracę,
a przede wszystkim w miłość.
Tak to właśnie ona tak głęboko połączyła Mnie-piłkę-siatkę i parkiet...
To ona stała się jednym, wielkim, życiowym celem...
Nieważne, że czasem nie wychodzi, trzeba walczyć...
Siatkówka to nie tylko miłość, to styl życia...
Nie uczy jedynie świetnie opanować pewnego rodzaju boiskowe zachowania,
ona uczy żyć, uczy pokory...
Kiedy myślisz, że osiągnąłeś już wszystko pokazuje jak wiele Ci jeszcze brakuje...
Parkiet stał się drugim domem a piłka najlepszą przyjaciółką.
nawet kiedy chciałabyś to wszystko rzucić, jesteś od Niej uzależniona...
przecież ona wie, ze któregoś dnia powrócisz,
bo ją kochasz...kochasz wszystko...

I nawet po bolesnej kontuzji chcesz wrócic , bo to uzależnienie .

Uzależnienie zakorzenione w tobie , w Twoim sercu !
Kochasz to życie którego Cię nauczyła...
I ten charakter walki w który w Ciebie wstąpił!

I naprawdę...z miłością do czegoś jest nawet gorzej niż z miłością do kogoś...Bo kiedy kochasz siatkówkę lub jakikolwiek inny sport robisz wszystko,by tylko grać...a gdy kochasz kogoś robisz wszystko,by z nim być...ale samo bycie od gry jest o wiele łatwiejsze i wymagające mniej wyrzeczeń ;D
Na prawdę,mówię to z ręką na sercu(lub raczej na cycku xD) nigdy w życiu nie kochałam nikogo tak mocno,jak kocham siatkówkę...(do czasu aż się Młoda pojawiła,ale Mendę jedną i siatkówkę da się połączyć ;D)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz