środa, 24 sierpnia 2011

Podsumowanko dnia 24.08.2011

Osz kurna...tydzień i do szkoły? JA PIERDOLĘ xD
Anyway,
Wczoraj grałyśmy kolejny sparing z SMS Łódź...więc nie dziwię się,że przegrałyśmy z osobami ze szkoły sportowej,gdzie my mamy 3 treningi w tygodniu...Nie wchodziłam za dużo...znowu-.-
a jak weszłam,to do cholery,co ja miałam zrobić,jak coś głupiego mi tu z parkietem zrobili i nie da się ślizgać xD (a bez ślizgu pad = odrapania -.-)
Tak,więc zagrałyśmy swoje,przejebałyśmy i trudno...30 jedziemy na turniej...coś tak czuję,że 4 miejsce(na 4 zespoły xD) będzie xD
Mimo wszystko ze spotkań jestem zadowolona,bo pokazały,co robimy w sytuacjach stresowych,jak gramy wtedy...pokazały też,że gra między sobą nam nic nie daje,bo się przyzwyczaiłyśmy,że ta ma mocną zagrywkę,ta kiwa,a ta blokuje...a tamtą miota jak szatan(czyli mną xD)...
Ale jak już wiem,że z kolanami dobrze,to chyba trzeba je znowu do złego stanu doprowadzić - zacząć tak zapierdalać,że libero znów w 1 lidze xD
dobra,koniec ;D

Zdałam sobie sprawę,że o gustach się nie dyskutuje,bo wynikają kłótnie ;D
Co jest dla mnie równie nieważne,bo luuuubię się kłócić...^^
A na koniec strzelić foszka,bo lubię sprawdzić,czy ludzie byli tak naprawdę warci mojego czasu i czy na opcję "Ja mam focha,daj mi spokój...Daj mi spokój,bo cię zablokuję" przytakną,czy zapytają się,czy Ja naprawdę tego chcę...(a w wojsku "ja" oznacza "dupa"...mrrrr,wojsko jest spoko,bynajmniej nie wychodzą z niego tacy,co teraz mi tu po ulicach łażą i "wiesz co się liczy" mi tu pod balkonem puszczają...swoją drogą...mam gdzieś "szacunek ludzi ulicy",bo na serio wiem,że się przejmując tym pogorszyłabym sobie i tak niską już samoocenę ;D )
Tak,czy siak...
Nie mam pojęcia po co w ogóle praktykuję to z foszkiem,ale się sprawdza ;D

yyyy,chciałam znowu o czymś ciekawym napisać,ale nie wiem o czym xD
ahhh tak...wczoraj przejechałam sobie 7 km rowerkiem...ja pierdolę...MAŁO xD
ale już mi się nie chce jechać z drużyną,bo "szybciej,X","Nosz kurna,nie mogę szybciej,bo Y się wlecze","Y dupę rusz","Nie mogę,nie umiem zmieniać przerzutek","Gówno mnie to obchodzi,deszcz pada,więc rusz dupę" xD
Tak to wyglądało xD

Jakże my się kochamy,prawda? ; ))

Jak ja i ten na M,co nie każcie mi pisać imienia...albo nie...jak ja i Szymon ;D
Apropo dekla...JAK JA KOCHAM SIĘ Z NIM WYKŁÓCAĆ...
"S:Daj gg tego basisty
A:Nie,po co ci?
S:Bo książek nie mam...To dasz mi?
A:Chciałbyś,żebym 'ci dała' xD"
"S:Rzygać mi się chce od tej szkoły...widzę i nie mogę
A:Ja na twoim miejscu miałabym tak patrząc w lustro ^^ "

Jakże to miłe xD Ale wtedy się ze mną nie kłócił...odebrał mi,menda jedna,taką przyjemność xd
ale nie 'taką'...niektórym może się skojarzyć,bo mnie samej tak xD

kurwa,dalej nie pamiętam czego chciałam xD

Aha,sprawdzałam niedawno i dalej umiem szpagat i mostek do tyłu od stania,Łiii ;D
ale nie zapomnę dlaczego się nauczyłam...byłam...nie,nie przejdzie mi to przez klawiaturę...cheerleaderką...z trudem,ale przeszło xD

Niedługo wracam do nudneeeeego brązu >.<
a potem do nuuuudniejszej szkoły>.<
pociesza mnie fakt,że w ferie zimowe,masz mi tu KURO(zjebie genetyczny...zn.MAMAAAA^^) przyjechać ;D
O ile nie będzie zimowego obozu xD a chciałabym,żeby był...najlepiej gdzieś u Karoliny,powkurwiałabym ją zdradą z siatkówką,bo na sali spędziłabym więcej czasu niż z nią,będąc w jej mieście ^^'
wiem,hańba mi ;D
ALE JA NA SERIO CHOLERNIE KOCHAM SIATKÓWKĘ i żadne "<3" nie wyrazi tego,jak wiele ona dla mnie znaczy...idę spać i może mi się przypomni czego do kurwy nędzy chciałam xD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz