poniedziałek, 25 kwietnia 2011

Today...it's just enough -.-

Tak,dzisiaj mam już dosyć...

Najpierw pospolitowałam się pisząc do Jonasa,oczywiście ułom nie umie odpisać więcej niż 3 znaków...więc daje sobie spokój,chyba go usunę z listy gg,bo za bardzo mnie korci,żeby jednak go powkurwiać-.-

yyy...Kuro mnie zablokowała na gg,a to jedna z 2 głównych dróg naszej komunikacji (jest jeszcze facebook i sporadycznie sms-y)...
również ją zablokowałam i nie mam zamiaru odblokowywać...JESTEM WKURWIONA,bo zablokowała mnie bez wyraźnego powodu...
ehh...i tak znów zacznę się(tym razem z nią) pospolitować za jakiś czas,taki zjebany masochistyczny charakter,że mimo iż mnie boli,to do tego(kogoś xdd) wracam ; DD

Dwie mendy ruskie z nich...nie wiem czemu się nie lubią...może dlatego,że są do siebie dość podobni ^^'
Nie w sensie fizycznym,aczkolwiek psychicznym-jak najbardziej xdd
Mam wymienić:
-Obydwoje mają mnie gdzieś,
-obydwoje wolą jakąś grę niż pisać ze mną(on cs'a,ona nie pamiętam nazwy,ale coś ze smokami xdd)
-obydwoje mają mnie gdzieś
-obydwoje używają "spk"-.-
-obydwoje mają mnie gdzieś
-obydwoje słuchali Offspring(nie wiem,jak jest teraz-.-)
-obydwoje mają mnie gdzieś
-obydwoje się wygrażają,a i tak nie spełniają tych pogróżek (np."dostanie z glana w mordę")
-obydwoje mają mnie gdzieś
-lubią się wyzywać...nie nawzajem,acz za moim pośrednictwem...(tak więc ona jest "pasztetem",a on "zachowuje się tak samo gejowsko,jak Ronaldo i jest wyrośniętym siedmiolatkiem"xdd)
-a wspominałam już,że obydwoje mają mnie gdzieś?
-hmmm...co jeszcze...wydaje mi się,że...obydwoje lubią Kubicę
-jestem pewna,że obydwoje mają mnie gdzieś xdd
nie chce mi się klikać dalej myślnika,bo dziwnie na mnie patrzy xdd

Tak więc podsumowuję,że są do siebie podobni i to cholernie...jak takie...tween'y...xdd
I jeszcze coś:
OBYDWOJE MNIE NIE LUBIĄ I MAJĄ MNIE GDZIEŚ ; ((

Aczkolwiek ja się kiedyś jakoś odpłacę,tylko nie wiem jak xdd
Bo mnie ludzie lubią tylko jak coś chcą,tego mnie życie nauczyło...

"Od jutra będę grzeczna"...tsaa...jasne xdd

tak samo,jak jeszcze dzisiaj odrobię lekcje xdd

dobra dalej o dzisiejszym dniu:
Trochę głupio mi przyznać,ale większość świąt spędziłam z gitarą...przynajmniej się ze mną nie kłóci,jak rodzinka(a Jonas mi jeszcze iść do nich kazał,no chyba go popierdoliło)
Dzisiaj przy śniadaniu znowu była kłótnia o moje wyznanie...

Powtarzam po raz enty:
NIE JESTEM CHRZEŚCIJANKĄ I SIĘ NIĄ NIE CZUJĘ...
Nie będę udawać,dobrą aktorką nie jestem,to wie każdy,któremu próbuję wmówić,że się nie zabujałam...więc po kiego grzyba mam dalej się w tym dusić,skoro nie czuję się sobą w tym cholerstwie...

przejebstwo,tak samo,jak rodzina bohaterki mojej ulubionej książki...Ojciec Zoey jest pastorem,a ona jest Agnostyczką i musiała przechodzić przez to,co ja...
Dopóki nie została NAZNACZONA...kurwa,ile ja bym dała,żeby to było prawdą,żeby mnie też naznaczyli,żebym nie musiała znosić swojego życia,przenieść się do szkoły wampirów w Tulusie i zacząć(jak Zoey) chodzić z najprzystojniejszym i najlepszym uczniem tej szkoły,wampirem trzeciego formatowania-Erick'iem Night'em(on jest serio przystojny z opisu,który był w książce)...tylko,że później Zoey się wszystko wali,bo jest jeszcze skojarzona ze swoim ziemskim chłopakiem(Heath'em) i przespała się z Lorenem Blakem(najprzystojniejszym nauczycielem w szkole w Tulusie,taki odpowiednik naszego Pana Wegnera ^^''STOP!nie miałam tego na myśli,jeśli skojarzyliście coś głupiego *wstyd*)
a resztę sami przeczytajcie xdd

ja spadam,robić remont w simsach xdd

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz