Z moim prawym kolanem jest tak,jak przeczuwałam...
kiedy mieliśmy o tym na biologi stwierdziłam,że to musi być to i jest ; DD
Maź w torebce stawu się zużyła,jest jej za mało,co powoduje ocieranie się chrząstek stawowych i to właśnie mnie cholernie boli xdd
Trochę leków i będzie dobrze...wizyta u ortopedy na potwierdzenie,opinia lekarska o mojej jednak dyspozycji i jestem na obozie ; ))
ehh...i te obozowe noce...i bieganie nad jeziorem,treningi na hali i spanie w klasach w szkole...to ma swój urok ; ))
aha...i jeszcze ten wspaniały zapach po treningach,że aż buty,które miałyśmy ubrane wystawiamy za okno ; DD
jestem cała happy,że jednak wybieram się na obóz ; ))
to był jedyny wyjazd,który miałam możliwy w te wakacje...bo mam już dość "rodzinnych" wyjazdów nad Bałtyk...
Tak więc wakacje w dziurze zwanej moim kochanym miastem...śpię od 3 do 12,wstaję wychodzę biegać,później do domu 100 brzuszków i 100 pompek,później komputer,gitara,znowu trochę sportu i do 3 przy kompie...
więc spędzę wakacje pół-biernie,pół-aktywnie z naciskiem na aktywnie ; DD
później może kierunek Koszalin,jakoś tak w lipcu,do kochanej Kuro i zakupy,zakupy,zakupy ; DD Muszę kupić sobie nowe buty na obóz,więc zapewne wymuszę u Kuro wizytę w Forum ; DD
Teraz zabieram się do spisania listy rzeczy,które wezmę na obóz ; DD
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz