piątek, 8 kwietnia 2011

nie!

nie interesują mnie nowe znajomości,zwłaszcza przez jakieś pierdolone nk-.-
hah,oto jaką dostałam wiadomość:

"Czesc, jedena z Twoich przyjaciólek (nie wydam która :P) powiedziala, ze jestes fajna i ciekawa a ze zdjecia widze, ze jeszcze i naprawde piekna i bardzo zarekomendowala z Toba zapoznac sie :) zarejestrowalem sie tu tylko dla ciebie, ale problem w tym, ze na NK mam trudnosci z dodaniem zdjecia i bardzo powoli otwieraja sie strony, to ucieza mozliwosc pisac listy. Nie wiem co tu zrobic, moze spróbujmy poobcowac przez [tu padł link] bo mam tam ankiete. Kliknij dla mnie TAK i bedziemy mogli poobcowac. Czekam ;) "

Co do tego:Hu...go mnie to obchodzi,bo aktualnie jestem zakochana...nieważne czy szczęśliwie,czy nie...ważne,że jestem zakochana!(we własnym odbiciu w lustrze ; PP[nie,żartuję...])-i hu...go mnie obchodzi,że obowiązuje inna kolejność nawiasów...

Po drugie:Jak startujesz do Fuckin'Princess,to najpierw ortografia,interpunkcja (i najlepiej marginesy)lub chociażby sama znajomość języka polskiego...a później...

po trzecie:nie lecę na tanie teksty o mojej rzekomej urodzie,gdyż na nk jest ona...specjalnie photoshop'owa(wł.GIMP-owa ; DD)...dla takich idiotów>.<
Dziwni ludzie z was i tyle...puści i myślą,że jestem łatwa i polecę na byle kogo...

po ente:nie,moja znajoma nic nie mówiła...a jeśli mówiła i dowiem się która,to się jej odwdzięczę umawiając ją z wizolem(taki brzydki przychlast,mój dawny kolega-pryszcze,aparat na zębach i okulary,ale z każdego brzydkiego kaczątka kiedyś coś będzie,więc i dla mnie jest nadzieja...a przykład takiego 'brzydkiego kaczątka' to nasz przystojniak,który twierdzi,że jest gruby[a chudy,że ja pierdolę...i nie,nie jego xdd]-Jonas,którego bezgranicznie loffciam i nie dam kuzynce przypasować glana do jego twarzy ;])

po srente:znajomości przez internet są do...dupy...a nawet nie są warte tego,bym miała je w mojej zajebistej dupie...
Nie dam się podrywać przez internet,bo znam doskonale swoją wartość...koleś ma profil na jakimś portalu randkowym i zarywa do kilku głupich "piszczałek",co się srają,jak zobaczą kogoś ponadprzeciętnego i myśli,że ja będę kolejną...

Nie...i nie dziękuję,bo nie mam za co...chyba tylko za to,że zawraca mi bez potrzeby dupę i zajmuje mi mój cenny czas,w jakim powinnam siedzieć nad nutami...

Danke za przeczytanie-.-

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz