`This is the start of the end
surrender the throne
blood on my hands covered the holes`
Feeling just ultrasuicidal...
Perfekcyjna depresja złapała mnie 5 minut temu! Brawo ja!
Nie znoszę tego,ale jednocześnie nie umiem przeciwdziałać.
Profesor K. powiedział na ostatniej etyce,że szczęście to umiejętność...tak cholernie prawdziwe,że aż się to czuje ("czujecie to?" XDD)...
Boję się,że nigdy nie posiądę takiej umiejętności.
Ciekawe są te nasze lekcje,bo poza tym,że po prostu zawsze wkradnie się coś o seksie jest jeszcze coś ciekawszego.Mój świat,moje przemyślenia...
Jestem relatywistą(podobno),więc mam całkiem inny pogląd niż Profesor K.
Tak więc "Istotą butelki jest zdolność do przechowywania PŁYNÓW" - takie zdanie padło jako przykład.
Ale co jeśli ja w tej butelce,czy puszce czy czym tam postanowię zamknąć sobie powietrze,czy np. całe zło świata?
Kiedy byłam w przedszkolu do szklanych butelek wrzucaliśmy różne ziarna,które tworzyły nawet całkiem ładny wizualnie obrazek,były to nasze prezenty na dzień babci.I teraz na zawsze istotą tamtych butelek stało się symbolizowanie tego dnia,przechowywanie tamtych ziaren.
Tak więc relatywizm 1:0 :)
To jednostka decyduje o istocie czegoś.Głównym tematem miała być istota rodziny.
Cieszę się,że poniekąd z tego tematu zeszliśmy,bo moje pojęcie o rodzinie to simsy.W teorii rodzine mam,w praktyce uciekłam 191 km...
jednak istota butelki jako zdolność do przechowywania jest w miarę właściwym sformułowaniem.Tak jak istota człowieka - zdolność do przechowywania uczuć...
Straciłam wątki "filozoficzne"...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz