piątek, 14 października 2011

Little slut,but still fucking princess ♥ ♥ ♥

Jak cudownie...znów mnie nienawidzą...a za co?
Za to,że mam własne zdanie i nie boję się go wygłaszać...
Każdy inny
wszyscy równi

anyway

dzisiaj przeczytałam coś,co dało mi nadzieję na odwdzięczenie się koledze tym samym,co mi kiedyś zrobił...
Tak więc będę suką i skrzywdzę kogoś,bo ktoś skrzywdził mnie ;D
Mam ogromną ochotę dać upust swoim uczuciom,ale kurwa...nie wiem co czuję...więc nie czuję niczego,a skoro nie czuję niczego,to jestem tylko bezuczuciowym wybrykiem XXI wieku?
Nie to nie ja...
ja nie mam tak,że nie czuję...
Ja to ukrywam...
Za to na pewno mam tak,że mam tak wyjebane na czyjeś zdanie,że bardziej się nie da...
Nie obchodzi mnie,co mówią o moim wyglądzie lub zachowaniu...bo nie mają odwagi tego powiedzieć,tak bym to wiedziała,a to znaczy,że tchórzą...
ehhh,znowu pierdolę bez sensu...właściwie to piszę tak,bo nie mam co pisać,a to tak nieładnie nie pisać xD

Piździ w chuj...ZIMNO ;D
Chcę bluzę...męską bluzę,ładnie pachnącą,za dużą na mnie ;D
i tak się składa,że mam taką xD
z Kurtem Cobainem ;D
ehhh,nie chce mi się glendzić bezsensu...więc porobię w chuja Szymona z dniami tygodnia i pogram w simsy ;D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz