środa, 20 lipca 2011

Zakalec Afrordyty ; ))

Po raz kolejny z kompa Karoliny...(Gosh,jak ja nienawidzę tej klawy! -.-)
Jeszcze Caps Locka włączam,bo nie umiem jej obsługiwać,że się tak wyrażę...Otóż Kuro zaoferowała się dzisiaj,że przeczyta mi fragment NAZNACZONEJ.Tylko nie wspomniała z początku,że trochę pozmyśla...tak więc Nefret to Góra i Starsza Piekarniana,zamiast Cór Ciemności mamy GÓRY Ciemności,Afrodyta pragnie zostać "starszą piekarnianą,robi ciasta Erickowi(nawiasem mówiąc-w końcu wiem skąd wzięłam imię dla przyszłego męża córki w simsach...imię mojego męża jest na cześć Matthieu <3),Zoey je kanapki z ludzkim mięsem,a Stevie Rea-chce zjeść Nalę.O Damienie i Bliźniaczkach póki co nie czytała ;D A natchnienie-zapewne dał jej nasz...SZWEDZKI ZAKALEC z czekoladą xdd
I tak go zjemy...
Dzisiaj dzwonił do mnie Rower-kapitan naszej drużyny...hmmm,co przypomniało mi,że jak zawsze przejmuję obowiązki kapitana drużyny i to ja powiadamiam nasze siatkarki o rozruchu przed obozem ;D (poza tym-zmuszę Kuro do biegania z nami...2x1000...maaaaaaało ;D z przerwami xdd)

Łiii,grałam z Kuro w Monopoly...oczywiście-jak Turk i J.D z naszego ulubionego serialu-mamy swoje powiedzonko,tak więc Karolina Looser P. przegrała i musiała przyznać,że JEST MOJĄ SUNIĄ! a jej ciesz jest zajebisty...jak się śmieje,to tak,jakby miała zużyć całą energie i w mieście miało zabraknąć prądu..generalnie Monopoly jest wiadomo jakie xD HUGOWE xdd
Zarąbałam jej numery gg i się zacieszam...i oczywiście Kuro dalej nie może pojąć,że wisi mi,co będzie na śniadanie itd...eeeej,beka mi tu za plecami menda ;D

Mój rudy mi blaknie,chyba się przez to potnę...

"jak to tomek,to wyrzucę telefon przez okno"..tak więc...ja idę wyrzucać telefon przez okno...tyle,że to okno w toalecie xD
a Karolina pisze notkę...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz