Otóż piszę od Kuro z kompa...z klawiatury "przyciskaj ile wlezie" xD
Wczoraj musiałam jej pomagać w założeniu bloga...jak powiem jej kuzynom,że sama nie umie,to ją...nie wiem co jej zrobią,ale mam nadzieję,że to przyjemne nie będzie ;]]
otóż...Korwin-Piotrowska zdążyła mnie wkurzyć,obrażając Szpaka i Madoxa...nienawidzę takich osób...jest tak zacofana,że dziwi mnie,że nie "spożywa strawy" i to rękoma(sims 3 średniowiecze)...skoro mowa o simsach...tak strasznie mi ich brakuje...ale...jakoś przeżyję...mam nadzieję,że komp po formacie je "przyjmie"...jak nie to zostaje wylać na kompa jakiś płyn "przypadkowo" lub coś zpsuć w inny sposób i udawać,że potrzebny nowy...mamusia się nie skapnie,bo jak jej zmienię język w przeglądarce/ustawię na tapetę screen pulpitu i schowam ikonki/zmienię proxy drze się jak opętana i nie wie co robić ;dd
Dzisiaj śpimy pod namiotem w ogródku...megaextremalnie ;D
i tak najbardziej mega było rozkładanie namiotu ;D
Nie bardzo uśmiecha mi się jutro wstawać...ogółem to wiem...zrobię coś,że się nie da wyjść z namiotu ;D
ehh...dobra,co do "Korwin z Piotrkowa"-obsmarowałam ją sobie na facebooku ;D
A co do nas - mamy swój serial-HOŻY DOKTORZY <3 <3 <3
ehh,24 jedziemy do mnie i tam sobie posiedzimy też troszkę...
pierwszego zaś na obóz mykam...chyba bez laptopa...czego jednak nie jestem pewna...wiem-zadzwonię do trenerki i zapytam się,czy mogę ;D
KOŃCZĄC piszę,że siatkówka to dalej mój styl życia,Niekłonice i Koszalin i wszyscy,których niedawno(lub dawniej-Kuro) poznałam są zajebiści(jak ja...no prawie ;D),a bloga nie porzucę chyba do trzydziechy...lecę się zapytać,czy coś pomóc,a jak nie to idęM się myć(bo ja chodzęM,robięM,siedzęM itd.)a potem nocne wygłupy w namiocie...będzie super...na pewno
ALE JAK ZOBACZĘ MOLĘ TO SPIERDOLĘ! xDD
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz