Ehh,dzisiaj Karolina mnie opuściła ; /
Niestety,ale stety xD
W końcu mogę pofarbować odrost! xD
i nie tracić czasu kogoś z kim wolę go spędzać na czymś innym niż farbowaniu moich kłaków ;D
Dobra,dziwne tłumaczenie...wiem...po prostu mnie jebie,bo pada(każde wytłumaczenie dobre ;D)
Ehhh,muszę przeprosić gitarę,bo długo nie spędzałam z nią czasu sam na sam ;D
Simsy wróciły...odtańczyłam już taniec zaciechu...Karolina pojechała...nie będę tańczyć z tego powodu ; (
oglądałyśmy wczoraj w nocy horrory:Krzyk i Silent Hill
zn.oglądałyśmy Krzyk,a Silent Hill mnie się już nie chciało,ale Kuro domęczyła ;D
heh,jeśli chcecie się pozbyć maniakalnego psychola w halloweenowym kostiumiku goniącego was z tępym nożykiem w ręku,wystarczy otworzyć drzwi,a PACAN(zn.ćwierćinteligent) sam się na niej wpierdoli ^^
Pomysł zaczerpnięty z KRZYKU...taki pseudohorror,co to bardziej śmieszy niżeli o ciarki przyprawia ;D
Byłyśmy z Karoliną na Kabarecie,jakoś w tym roku mało mnie śmieszył,bo pochłonął mnie mój własny świat >.<
Że też to chujstwo mnie wciąga w takich momentach ^^'
Poza tym dowiedziałam się,że aż tak zajebista nie jestem ;D
Z opowieści Karoliny wnioskuję iż zna ona osobę jeszcze gorszą w sensie "rzeczy,które tylko ja potrafię zrobić" i sama Karolina próbuje mi dorównać ;D
Otóż o osobie zajebistszej w tym sensie nie piszemy,bo...nie mam powodu by nie pisać,aczkolwiek ludzie nie zawsze zgadzają się na udostępnianie ich personaliów ;D
a o Karolinie:
Jak do kurwy nędzy można ubić kremówkę na masło?
Mówiłam nie kręć tym mikserem,tylko w miejscu trzymaj!
Ale nie,Karolina wie lepiej i robi masło,zamiast bitej śmietany -.-
ehh,współczuję przyszłemu mężowi(PACANOWI!) i dzieciom(pacaniątkom xD) mamusi kucharki-katastrofy ;D
no cóż...niech się dzieci cieszą,że ciocie chociaż będą umiały im coś słodkiego zrobić ;D ( Ja i Ania ;D)
anyway...ale się trzymam i nie ryczę !...(w nocy pewnie będę xD)
anyway 2-zaraz włączam simsy i mam wszystko i wszystkich w dupie...chociaż podejrzewam,że niektórzy by tego chcieli...ale nie zasługują ^^'
Dzisiaj wrócił mój zjebek-Angelika ;D
zn.moja facebookowa narzeczona ;D
Jakoś nie widzę w tej notce ładu i składu,ale w głowie też go nie mam i nie wymagam tego od siebie...w końcu są wakacje...31 sierpnia wieczorem w domu zrobię tak:Usiądę przed lustrem,przyglądnę się sobie...przypierdolę sobie porządnego liścia,krzycząc:"Ogarnij się",obiecam sobie:w tym roku żadnego złamanego serca i kurwa 6.0...a potem wrócę do rzeczywistości,zbiorę trochę trói,za które będę się wstydzić,jak cholera,trochę czwór,które będę miała gdzieś,kilka 5,które "są za słabe i psujom mi średnią" i kilka szóstek(języki,artystyczne,matematyczne[matma,chemia,fizyka-może]i oczywiście sport),będzie średnia z 5.5(musi być chociaż 5.4!)^^
apropo...w tym roku planuję come back do piłki ręcznej ^^
Kocham ten sport prawie tak samo,jak siatkówkę ; ))
Mam nadzieję,że uda mi się skompletować dziewczyny,bo JESUS(kolegów wuefmen xD)obiecał,że zrobi treningi damskiej ręcznej,jak zbiorę wystarczająco osób xD
a co do siatkówki:mam nadzieję,że wystawią nas chociaż na gimnazjadę,bo na młodziczkę nie ma co liczyć ; ((
ale gramy 30 sierpnia z Poznaniem u nich turniej ;D
Zapraszam rodzinkę ;D i inne kreatury ^^ i niekreatury także ^^
no dobra...zapomniałam co jeszcze miałam pisać xD
więc spierdzielam do Angeli(zn.pisać z nią na gg,bo u niej nie ma,że gdzieś się z nią wyjdzie...z resztą...kto normalny gdzieś wychodzi w takim deszczu?) i Agi(też na gg,bo buty do siatkówki same się nie dobiorą ;D)
a właśnie...za dobieranie butów siatkarskich powinnam brać kasę ;D
ale robię to w czynie społecznym ;D
i w nadziei na powrót dobrej karmy ;D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz