To ja,ein blondinen,bojem siem o swoje włosy,wypadają :C xD
ale muszem znów jebnąć różowyyyy noo XD
Ale chuj tam.
Znowu zerwaliśmy z Jake'iem.Nawet już nie pamiętam daty zerwania,chyba mam na nią baaaardzo wyjebane i chyba mi już dawno nie zależało,sama nie wiem.Wiem,że raczej nie będzie żadnego getting back together.Why? JUST BECAUSE.
Po krótce co chciałam powiedzieć:
Mieszkanie w Szczecinie - tak,bardzo,lubię. Współlokatorki w miarę ok. Aktualnie uczęszczam na zajęcia etyki.Uwielbiam je wręcz. Ostatnia dyskusja była odnośnie "dlaczego mężczyźni zdradzają żony,dowiedziałam się też,że reprezentuję jakiś tam pogląd filozoficzny,chyba relatywistę,nie pamiętam.Dziwne,myślałam,że to moje własne myślenie.Dyskusja zaś rozpoczęła się od słów Sokratesa "Kto wie czym jest dobro,zła nie czyni".
Oczywiście dobro,zło - pojęcia względne,zgodnie z moim przekonaniem.Cóż,trochę zapomniałam swoje ostatnie przemyślenia,ale postaram się przypomnieć.Otóż myślałam nad tym,jak wygląda dobro i zło w tym jakże odmiennym od mojego świecie - betonowa dżungla,zapominanie depresji w centrach handlowych i "betonowe" uczucia.Tak dla mnie wygląda wielkie miasto,ale nie powiem,żeby było mi tu źle.
Tłumacząc betonowe uczucia: nie chodzi mi o ich trwałość,wręcz przeciwnie - o jej brak,o szarość,o monotonię.I o to,że te uczucia są "twarde",normalne uczucia powinny być miękkie.
Twardość betonowych uczuć powoduje ból w związku z otarciem,upadkiem itd.
Witaj XXI wieku.Słowa Sokratesa są nieaktualne,nie rozpoznajemy już dobra i zła,bo trudno nam mówić o miękkich uczuciach.Każdy z nas kreuje się na beton.
ale muszem znów jebnąć różowyyyy noo XD
Ale chuj tam.
Znowu zerwaliśmy z Jake'iem.Nawet już nie pamiętam daty zerwania,chyba mam na nią baaaardzo wyjebane i chyba mi już dawno nie zależało,sama nie wiem.Wiem,że raczej nie będzie żadnego getting back together.Why? JUST BECAUSE.
Po krótce co chciałam powiedzieć:
Mieszkanie w Szczecinie - tak,bardzo,lubię. Współlokatorki w miarę ok. Aktualnie uczęszczam na zajęcia etyki.Uwielbiam je wręcz. Ostatnia dyskusja była odnośnie "dlaczego mężczyźni zdradzają żony,dowiedziałam się też,że reprezentuję jakiś tam pogląd filozoficzny,chyba relatywistę,nie pamiętam.Dziwne,myślałam,że to moje własne myślenie.Dyskusja zaś rozpoczęła się od słów Sokratesa "Kto wie czym jest dobro,zła nie czyni".
Oczywiście dobro,zło - pojęcia względne,zgodnie z moim przekonaniem.Cóż,trochę zapomniałam swoje ostatnie przemyślenia,ale postaram się przypomnieć.Otóż myślałam nad tym,jak wygląda dobro i zło w tym jakże odmiennym od mojego świecie - betonowa dżungla,zapominanie depresji w centrach handlowych i "betonowe" uczucia.Tak dla mnie wygląda wielkie miasto,ale nie powiem,żeby było mi tu źle.
Tłumacząc betonowe uczucia: nie chodzi mi o ich trwałość,wręcz przeciwnie - o jej brak,o szarość,o monotonię.I o to,że te uczucia są "twarde",normalne uczucia powinny być miękkie.
Twardość betonowych uczuć powoduje ból w związku z otarciem,upadkiem itd.
Witaj XXI wieku.Słowa Sokratesa są nieaktualne,nie rozpoznajemy już dobra i zła,bo trudno nam mówić o miękkich uczuciach.Każdy z nas kreuje się na beton.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz