sobota, 1 grudnia 2012

It was a pleasure to meet you,but mistake to love you.


Zostałam zdradzona.znowu.tym razem przez kobietę.I to na dodatek na rzecz internetowego związku.
Internetę zawsze spoko.
Teraz kropkuję do obrażonej babciałkę.Bardzo męska rozmowa:

D: ŻAL
J:spojrzałaś w lustro?
D: nie,przeglądam Twoje zdjęcia.
J:Te,na których pieprzę Twoją matkę?

XDDDDDDDDDDDDD
Powiedzmy,że kropki symbolizują sobie łzy :D

Właśnie,za dużo zajęć.To wszystko zaczyna mnie nieźle przerastać.Jednak próbuję ogarniać życie.Szczęście - udało mi się dojść do stanu,w którym żadna przeciwnopłciowa istota nie zamieszkuje mojego umysłu :)
Udało się też schodzić na tematy odległe od miłości.Która jednak jest obecna w otaczającym świecie.
Obejrzałam drugą serię innej.To słodkie,ale dość nierealne.
Szkoda,że nierealne.Mimo wszystko wiem,jak bardzo przytłaczający byłby wybór między przyjaciółmi.Ja nie wybrałabym żadnego.Niech się pierdolą obydwoje,a nie wpierdalają w moje życie mieszając mi wszystkie plany xD
Gdybym była inna,chociaż...jestem Inna.
Moja historia jest podobna.Wiele wyborów,czasami złych,ale żadnego nie żałuję.Nie zebrałabym wielu doświadczeń,czasami lepiej się sparzyć i mieć tą przestrogę.
Ciekawe gdzie w tym wszystkim są mój Jake i Matty.Ja chcę mojego Jake'a i Matty'iego :)
a wł. tylko mattyego :D
lepsza opcja :D
Dobra,nawet nie dadzą się spokojnie zastanowić nad własnym bytem...muszę iść,czas goni.Jak zawsze.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz