niedziela, 30 grudnia 2012

dont go.


Przytłoczona sobie yoda ja  XDDD
Nie no dobra...przytłoczona ja - na następny rok wiele sobie obiecuję.
Np to,że będę miała ładniejszego ryja.Chociaż tak na powagę,to chyba coraz lepiej wyglądam XDDD
Bo kilka lat temu to była masakra ten mój ryj ;o

Mam nawet coraz lepsze te włosy,a może po prostu...dorastam?
Konkretnym celem na kolejny rok jest po prostu być z Tobą...
chociaż i tak za chuja nie wiem jak to zrobię.
ALE JA NIE ZROBIĘ?...potrzymaj piwo *robi najgłupszą rzecz w życiu i się udaje*

Taki mały schemat tego jak jest ze mną ^^
Może zadasz sobie trud translacji tego na google,może nie.

No na powagę cele noworoczne:
Nareszcie schudnąć.
Szczecin.
ŚREDNIA 5.8 I CHUJ WAM W DUPE,OKO,sram wam do ryja.
cel-marzenie nr 3: laureat i 100% z każdego egzaminu.
cel-marzenie nr 2: stypendium
cel-marzenie nr 1: TY...ja.MY,razem.
DOM.

O dziwo moje lekko egoistyczne podejście do "rodziny",która zostawiła mnie zanim istniałam jako ja zaczyna się zmieniać.
W sumie zaczyna mi się robić go żal,nie z powodów głupoty,bo z tego powodu jest już dawno.
A z takiego,że chuja w życiu osiągnął.
Do tej pory dla mnie priorytetem było życie zawodowe w przyszłości,ale zawsze wyobrażam to sobie tak,że jestem ja,ty,dom i...dzieci.
Współczuję mu,bo on tych dzieci nie ma.Jestem tylko ja...śmieszne,jedyny jego plemnik chodzący po ziemi XDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
I ON MIAŁ MNIE GDZIEŚ XDDDDDDDDDDDDDDDD

no cóż,może damy szansę.Ale teraz nie chcę podejmować decyzji.Bo będzie to decyzja OKRESOWA...
właśnie dzisiaj zdychałam z bólu.Pierdolony okres...źle być kobietą,ale facetem jeszcze gorzej,bo nie mają cycków.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz