wtorek, 25 września 2012

DON'T GO,I CAN'T DO THIS ON MY OWN

Dwa lata i po chuja na siłę znów próbujesz zająć jakieś miejsce w moim życiu.Dwa lata spokoju,dwa lata odwyku.Nie ufam Ci,nie wierzę w Twoje słowa.Jak sam napisałeś "nienawidzę Cię",ale nie przejmujesz się tym.Jesteś osobą,która przypuszczam,iż przez chwilę mogła być najważniejsza...(sama już nie pamiętam,nie chcę pamiętać).Napisałam przyjaciołom,że płaczę.Jako powód podaję przez kogoś,kto był kiedyś ważny,a dzisiaj go nie znam.
Nie pamiętam i nie poznaję.Jakim prawem chcesz wejść do mojego świata akurat w momencie kiedy go sobie uporządkowałam?Jakim prawem traktujesz mnie,jakbym była tylko do jednego?
Jak udało się stracić to co kiedyś łączyło?
Proste.Tego chyba nigdy nie było.
Tak,obwiniam Ciebie.Jesteś chujem.Zabolało?
Kiedyś w złości zapisałam Cię jako "Najgorszy palant,jakiego widział świat" i nadal tak widniejesz na mojej liście.Nawet nie mogę zebrać myśli.
A Tobie w głowie tylko jedno.

Nie uśmiechaj się do mnie.Nienawidzę Cię,ale...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz