czwartek, 30 sierpnia 2012

Starość.

Miśka widziała dzisiaj mojego Batmana

Ja tam poznałam takiego kolejnego "emo".I ja pierdolę kurwa stara jestem T_T
Ale nie tak stara,jak on xD
Ale cicho,nie piszemy,żeby nie zapeszyć!
Ten blog to przekleństwo,jak o kimś na nim napiszę,to później mnie nie lubi ;c

ALE JESTEM STARA.
I będę kurwa płakać.
I MUSZĘ IŚĆ SIĘ PRZEFARBOWAĆ.
I kurwa płaczę w tym momencie.
JAAAAAAAAAAAAAAAA
CHCĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘ
BYYYYYYYYYYYYYYYĆ
RUUUUUUUUUUUUDAAAAAAAAAAAAA
(takim growlem ...chciałabym umieć T_T)
Płaczę,płaczę,płaczę,płaczę,płaczę.
Ja chcę piercingi,ja chcę tatuaże,ja chcę glany,chcę wakacje.
W szkole mi nie pozwolą,robią ze mnie szarą masę,taką jak wszyscy.
nie ma bata,mogą mnie hejtować,ale będę popierdalała w glanach.
Ubiorę je "na  studenciaka"(Jak Batman)
Ja chcę rude włosy,makijaż,koncerty i spanie do 12.00.
Ja chcę przyjaciół,siedzenie na "nieczynnych schodach",wybywanie na cały dzień z kumplami.
JA CHCĘ ŻYĆ,nie tylko oddychać.
Szkoła,a zwłaszcza gimBazjum to megapatologia.Ja chcę być wolna,a czuję się tam jak w więzieniu xD
Ale nie chcę na wagary ;3
ehhh,koniec wakacji i znów całe dnie w szkole będę "wegetować" kurwa.
Hejtuję gimBazjum,ale jeszcze tylko rok.oooo,w tym roku mam bal,ale do kurwy nędzy nie mam z kim iść T_T
Jestem staraaaa ;c
Nikt mnie nie kocha ;c
Nie mogę być sobą ;c
I jeszcze się jak takie imoł żalę na blogasku ;c
na dodatek blogasku,który wygląda,jak emowskie wypocinki ;c
No to dodam emo-fotki(stare):


Fałszywy.

Nie kłam,że nie wiesz.Fałszywy.
Wiesz dokładnie.Fałszywy.
Tak Ty.Fałszywy.
Jesteś Fałszywy.
On nagadał bzdur.A Ty jesteś fałszywy.
`może powiesz mi prawdę. - Co?`
Nawet nie znasz znaczenia słowa prawda.Fałszywy.
Fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy,fałszywy i chuj.

Prawda?Fałszywy.
Prawda jest taka,skarbie,że jesteś taki jak ja.Nie uciekniesz przed tym.Jesteś fałszywy.Też bywam fałszywa.
Mów o mnie,haters makes me famous.Fałszywy.
Pamiętaj,że cokolwiek wyrazisz w tych swoich marnych słowach - mówisz też o sobie.Jesteś taki,jak ja.Fałszywy.

niedziela, 26 sierpnia 2012

Adminka

Jaram się,jaram się,jaram się,jaram.

Założyłam fanpage'a na FB ,jaram się.
Mam ponad 70 lajków,działa dopiero 2 dni...no ale zawsze coś.Jaram się.
Michalina chce skajpajować,Jędrek mnie cały dzień wkurwia...A JA CHCĘ JEŚĆ!
Mam nachosy i chcę jeść!
Nachosy to ZUO 
ZUO jest kochane,zwłaszcza mój Hejter z K-lina
a właściwie z Niekłonic.
Pozdro dla gimbusa,który myśli,że jest hejterem ;>
Widziałam się chwilkę z Marysią,widziałam się chwilkę z Oskarem.Kurwa,nie ogarniam moich znajomych.
Ograniam tylko,że alkoholizm to się leczy,moi drodzy.A fajki palą tylko kolesie,którzy muszą czymś zrekompensować sobie braki w gaciach.A coś innego biorą,palą itd. osoby,które proszą się o problemy w sferze intymnej.
Daj dziecku coś takiego,a źle skończy.Bo niektórzy do tego nie dorośli.
Ostatnio usłyszałam,że to ja do tego nie dorosłam.Faktycznie,nie dorosłam,dlatego się tego nie tykam.
Idioci,idioci,idioci wszędzie.
Bardziej niż fakt,iż moi znajomi tak robią wkurwia mnie fakt,iż się przede mną wybielają,chociaż doskonale znam prawdę.
PO PIERWSZE MOI DRODZY: głupia nie jestem x.x
Po drugie: Czego się wstydzicie skoro to takie fajne? czemu nie potraficie się przyznać?
Moja teoria brzmi tak: doskonale wiecie,że mam co do tego rację.Uwielbiajcie mnie i podziwiajcie za to jak idealna pod tą kwestią jestem.Nie obrażę się jeśli zostanę waszym autorytetem.Uwierzcie,że lepiej by było dla was.

czwartek, 23 sierpnia 2012

Jednoznacznie trudno orzec,którzy to wrogowie,a którzy przyjaciele...

Ja kurwa pierdolę,po chuja mi to.
Już mam niezły karambol uczuć.A pogodziłam się ze Szczepanem,jakby mi było mało.
Ja się sama proszę o to piekło po śmierci.I chujnia z grzybnią.I tak tam trafię,czas się bawić.
Podliczając facetów w tym miesiącu,z którymi całowałam się,dotykałam,przytulałam lub z którymi mam takie plany,mamy następujący bilans:
3 chłopaków z mojego miasta,1 chłopaka z miasta obok,1 z Warszawy i 1 z Koszalina
Mój punk ze Słowacji nie z tego miesiąca,ale nadal o nim myślę
więc na razie mamy siedmiu.To napiszmy do kolejnego,przecież kurwa jeszcze mi mało xD
Z kobitek mamy tylko niewinnego buziaka z Gabi dzisiaj ;*
czyli mamy bilans 8 osób xD

I mojego biednego serduszka i czasu,który trzeba dla tych osób podzielić.Chwila...mój czas trzeba podzielić dla:
Mateusza K.
Oskara
Jędrka
Szczepana(bo się kurwa pogodziłam,wiem,durna jestem..."wybaczać i nie zapominać",ejj,ale o czym miałam nie zapomnieć? xD)
Gabi
Michalinę
Marysię
Kamilę
Jeszcze mi sie taka Nicola wepchnęła w krąg przyjaciół ;*
Kuzynka Karolina
Kuzyn Wojtek
Karolina W.(którą zaniedbuję i wyzywam,tak po męsku xD)

Btw.My Friends(with Benefits xD),kto się pisze na małą "kolonię" ze mną gdzieś nad jezioro za rok?(bo za rok dopiero niektóre z tych przyjaźni zostaną prawdziwymi)

wtorek, 21 sierpnia 2012

Nie ogarniam ;/

Ja tego kurwa nie ogarniam.Czy to możliwe,żeby mnie w ogóle ktoś kochał?
I czy to możliwe,żeby dwie osoby w tym samym czasie?
I czy to jest możliwe,żebym miała przez to zniszczyć przyjaźń?
Brzydzę się sobą.

Cały świat mnie kocha...

Czego ja się dzisiaj dowiaduję.Każdy na świecie mnie kocha.Nie powiem,iż to niemiłe,bo nawet nawet fajne.Ale dziwne.Baaaardzo dziwne

W moim życiu dzieje się tyle,że aż sama nie ogarniam.Więc inni też na pewno nie ogarną.
Wszyscy,których miałam za przyjaciół - odchodzą.
Pomoc w trudnych chwilach nadchodzi od dupy strony.Od strony osób,które mnie nie lubiły.Od strony osób,których nie lubiłam ja.
Przyjaźń jest oferowana ze stron zupełnie nieznajomych do tej pory.
Więc ogarnijmy:
Sandra ma mnie w dupie.Szczepan - niech się pierdoli,ciekawe czy znalazł swojego bacę.
Moje gimbuski nadal mnie kochają (no i stąd tytuł xD)
Ja pierdole,jednak nie ogarnę...
Idę spać zaraz,jutro mnie znowu TE GIMBUSY wyciągają gdzieś...jak oni mnie kochają xD

poniedziałek, 20 sierpnia 2012

Yesterday was yesterday...

Wczoraj było w miarę fajnie,do momentu,aż nie dowiedziałam się o fałszywości pewnej osoby.

Te wakacje są zajebiste,każdy kogo uważasz za przyjaciela przestaje nim być,
ale znajdują się nowi przyjaciele.

Stare wspomnienia idą pod stawkę,czas tworzyć nowe.
Nowe wspomnienia takie jak wspólny prysznic z Marysią.
Jak dziwny skajpaj z Mateuszem.
Jak dziwne nocne pytania do Oskara.
Jak robienie durnych zdjęć z Gabi.
No i "mistrz painta - Jędrek" ;)

Skajpajowałam wczoraj z ...kolejnym Mateuszem.Kurwa to imię mnie prześladuje.
Miło i fajnie,aczkolwiek to ja zasługuję na tytuł prawdziwego rudzielca z tą moją wredotą,nieprawdaż?

A swoją drogą...nienawidzę wstawać rano o 13.00 i przypominać sobie jakie pytania komuś zadawałam o 3.00...bo te pytania są megapojebane xD
Najczęściej pytam ludzi o reakcje na jakieś niespodziewane zachowania.To taka cząstka psychologa we mnie,której za chuja się nie wyzbędę ;>
Druga taka cząstka to to,iż ostatnio strasznie zaczęłam pomagać ludziom w sferze uczuciowej.Po zerwaniu albo w trakcie kłótni.Bo nie chcę,żeby ktoś miał w tych momentach jak ja.Sama w pokoju,płacząc w poduszkę.Mam też w sobie cząstkę prawnika - zawsze walczę o sprawiedliwość.Mam w sobie cząstkę żołnierza - walczę o honor,walczę dla przyjaciół.OOO,proszę,a teraz sama siebie analizuję psychologicznie.Śmieszne...bo chcę zostać nauczycielem,a nie psychologiem
XoXo,skarby ;>

sobota, 18 sierpnia 2012

Today,kurwa xD

Dzisiejszy dzień pod względem towarzyskim zupełnie udany.
Pod względem rodzinnym niekoniecznie.

Moja matka nadal mnie nie akceptuje.
Powoli zaczynam nienawidzić ją i jej wspaniałego mężusia.
Zwłaszcza,że lecą na mnie wyzwiska typu dziwka.
A sama oczywiście nie jest święta.
Lecz nie mam ochoty zamęczać kogoś,kto kiedykolwiek to przeczyta opowieściami o kimś pokroju mojej "matki".Chociaż ta persona zasługuje najwyżej na tytuł rodzicielki.

Tak więc wyszłam dzisiaj z Kamilą i Michaliną.Poszłyśmy do mojej chorej Marysi.
Czego teraz żałuję,bo chyba też będę chora.Ale przynajmniej będzie pretekst,żeby cały dzień leżeć w łóżku,niach niach ;>
Potem od Marysi spacerek po Vineę(wgl fajna promocja w P&P - jedna puszka Vinei i drugą dostajesz za grosza :D).Spotkałam pewną blond gimbusiarę-typiarę...i nie żałuję xd
To stworzenie jest tak żałosne,że chce mi się śmiać na sam wydźwięk imienia,które kojarzy mi się z tym jakże pustym,cienkim głosem xD
Dupę mam obrobioną...i życzę miłego,bo właśnie w tym miejscu mam jej zdanie o mojej osobie.
Napisałabym,że tam mi również dorasta.Ale to nieprawda,bo dobrze wiem,że nie dorasta mi do 1 podeszwy glana(a mam potrójną xD).
Tak,więc o tej osobie też nie piszemy,bo szkoda czasu i atłasu na taki marny żywotek,by opisywać go w mym zajebistym świecie :D

Kurwa,przez te gimbusy moja interpunkcja w te wakacje leży i kwiczy,a nawet skwierczy xD

później spotkałam Karolinę Ż. i Angelę na mieście,nie zbyt znane mi gimbusiary.
Aczkolwiek nawet miło było wymienić poglądy.Niektóre skrajnie różne,niektóre wręcz identyczne.
Ale i tak mam ochotę im wyjebać za obrażanie mojego przyjaciela xD

Jutro metal party z osobą,z którą "zaczynałam" na tym blogu xD
Gabi,pipo,tęsknię ;*

piątek, 17 sierpnia 2012

Someday I would walk away sayin':"You fucking dissapoint me"

Za szybko ufam.Za szybko lubię.Za szybko kocham.Za szybko się przyzwyczajam.Za szybko nie potrafię rozstać się z nowo poznanymi osobami.Za szybko uważam ludzi za przyjaciół.A potem cierpię.

Inni też tak robią,wiem.I też się rozczarowują,wiem.
hah,może to będzie śmieszne,żałosne lub GIMBUSIARSKIE,ale ja tak bardzo nie chcę rozczarować ludzi,na których mi zależy.Czasem jednak nie wychodzi.Czasem staram się za bardzo uszczęśliwić wszystkich naokoło.Tak bardzo,że nie starczy czasu na uszczęśliwienie samej siebie.

o czym ja kurwa pierdolę xD
aktualnie jestem w miarę szczęśliwa.
Gdyby nie fakt,iż Gimbus za często mi pisze,jak bardzo mnie lubi ...zaczyna mnie to przerastać,bo doskonale wiem,jak nieidealna jestem.Wiem,że mogę zawieść,a bardzo tego nie chcę.Boję się,że to zepsuję...
Sama się proszę o brak zaufania,sama się proszę o to,żebyś mnie aż tak nie lubił.A później będę narzekać pewnie xD
W końcu jestem babą,przyzwyczajcie się ludzie xD
LOL,a jednak zachowuję się jak facet - nie mówię o swoich uczuciach xD

Updates wyglądu się szykują...

Aktualnie mój sztab grafików komputerowych w osobach :
-Ja
-JA
-ja
pracuje nad nowym zajebistym "wystrojem" bloga...nowymi kolorami.Szkoda będzie odejść od starego różu i czerni,ale nowe - nie zawsze gorsze ;D
chociaż może przyciemnię ten granat jeszcze bardziej :D
Marsjankomanką jestem i będę,do pewnych osób,które mi tu cisną z tego powodu xD
Bo marsjanki są dobre ;D
a przedawkować,to je można,tak jak cholinexy i ibuprom ;D
I można być od tego zdrowo jebniętym ;D
no,ale cóż...Poza Marsjankomanką i Fuckin'Princess jestem tez Nieposkromioną Truskawką,więc...
Mam fazy,a nic nie jaram...to też talent.
Bolą mnie plecy,zimno mi i narzekam sobie teraz chwilkę,bo przecież wczoraj(czyli 20 minut temu) miałam dobry humor...a to za długo...trochę cisnęliśmy z byłym i coś zaczął do mnie pisać normalniej,więc ucięłam rozmowę zanim by jeszcze mnie poprosił o chodzenie znowu xD
chociaż to byłoby bardzo satysfakcjonujące powiedzieć "Nie,spierdalaj,kocham tylko moje glany" ;D
ponarzekam również na to,że pogryzły mnie przeróżne ohydne owady...
I że mam mega wenę,a tak mało papieru...
ale następne dzieło idzie do szuflady i nikt jego nie zobaczy ;)
Nikt,nigdy...jak wielu skrawków mojej duszy niach niach
źle ze mną,że pisze poetycko nawet na durnym blogu xD

xxxxxx

Jestem wrócona ze Slovakii :D

znaczy wróciłam ze słowacji :D
Poznałam sobie punkowego FRAJIRA(chłopaka)
Zajebistego,całkiem takiego,jak ja :D

Może poza faktem,iż nie widzę u niego gladów(glanów...kurwa,jedna osoba,a ja się tu dla niej zaczynam słowackiego uczyć xD)

Ale cóż...nikt się tak nie dogada,jak punk z punkiem
Muzyka łączy,a nie dzieli...no chyba,że ktoś słucha wiertarki,a upiera się,jakaż to zajebista muzyka...
Muzyka to kurwa język,w którym dogada się każdy.
Nawet jeśli jeden napierdala po fińsku,a drugi po chińsku xD
Wystarczy rzucić "Sex Pistols" i punki się dogadają :D
Zwłaszcza dwa rude punki :D
Powiedzmy,iż znalazłam na ziemi  8 osobę,która może kiedyś dorównać memu wskaźnikowi zajebistości...
Nie no chwila...kogo ja oszukuję,ma zajebistość nie jest porównywalna z czyjąkolwiek :D
Ma zajebistość to poziom nieosiągalny dla nikogo kto chodzi po tej ziemi :D

Tak,więc teraz jeśli mówię mój punk to chodzi o tego ze słowacji
mój metal - chodzi o tego z miejscowości obok
a moja Marysia,to moja Marysia.
Moja nowa przyjaciółka :D

Hmmm,zajebiści ludzie poznani tego lata,ułożeni w skali zajebistości i tego,jak dobrze ich znam:

Oskar
Szczepan(yyy,już jednak niekoniecznie)
Peter
Marysia
Jędrek
Michalina
Tomek
Ala
Kasia
Czaruś
(mój nowy "braciszek")♥
Cyprian
Igor
Karol

I jeszcze czuję iż poznam wieeeeelu innych zajebistych ludzi :D
I będzie bardzo zajebiście :D
No patrz,Szymonie,a zapewne myślałeś,iż będe w rozpaczy podcinać żyły?
Takiego wała,jak Polska cała,ci powiem xD

masło xD

Tak się zastanawiam,dlaczego dobrze spędzony czas zawsze mija tak szybko?
Dlaczego zapamiętuje się tylko chwile?
No i dlaczego często są one nieuchwytne?
A kurwa,pij,nie pierdol xD

Taki durny żarcik...
A tak szczerze to szkoda,że dni,na który zazwyczaj czeka się strasznie długo mijają,jakby były tylko snem...
chociaż fajnie by było,bo gdybym się obudziła znów miałabym ten dzień do przeżycia.
Naprawdę fajnie jest mieć za czym tęsknić...

A tak poza tym - to mam lekkie poczucie winy,bo olałam Sandrę i Kamilę dzisiaj.
No trochę chamsko,ale co zrobić? Mam "gościa",a moje zboki się wpierdzielają :3
Chyba bardziej chamsko jest się wpierdalać na czyjeś spotkania.
No,ale dziewczyny mi raczej wybaczą,bo mnie się nie da nie kochać ;D

Tak,więc dzień fajny,ogólnie jeden z lepszych,gdyby nie fakt pogryzienia przez małe kurwy latające...znaczy komarzyce.Na pewno nie powiem,że nieprzyjemny.

Dlaczego czasem mamy wrażenie...?

Dlaczego czasem mamy takie wrażenie,że zostawiliśmy coś w miejscu naszego pobytu przed wyjazdem do domu,mimo iż dokładnie wiemy,że wszystko spakowaliśmy?

Dlatego,że zostawiamy tam cząstkę swojej duszy,moi drodzy ;)
Kurooooooooooooooooo ;* będę za Tobą tęsknić,gimbusiarko ; >

środa, 15 sierpnia 2012

__________________

Siedzę sobie właśnie w Koszalinie...
I stwierdzam,że jestem wyjątkowo wkurwiona.Na całe życie.
Zacznijmy od tego,iż wczoraj znowu zostałam przemianowana przez Sandrę z "Kocham Cię jak siostrę" na "prawdziwy przyjaciel to by się przejął".
Nie kurwa,w ogóle mnie nie obchodzisz,wmawiaj to sobie.Oj,bo wy zerwaliście i mam się od razu tym srać i tylko Cię pocieszać.Owijać w pierdoloną bawełnę i słodzić,chociaz wiem,że zaprzeczysz i odstąpić od najświętszej prawdy jaką jest fakt,iż wina zawsze jest obustronna?
A Ty pierdolisz,że się zabijesz,że życie nie ma sensu,że wszystko jest puste.I takie będzie póki się do kurwy nędzy nie ogarniesz.Ja próbuję Ci pomóc w tej właśnie czynności...ale Ty najchętniej żyłabyś przeszłością i rozpamiętywała,ryczała za czymś co było.
Chociaż jak waszą dwójkę znam to jutro do siebie wrócicie.A uwierz mi,iż lepiej żebyście do siebie już więcej nie wracali.Lepiej dla Ciebie.Lepiej dla Niego.
To było toksyczne,zatruwało waszą dwójkę.Wiem jak trudno żyć swoim życiem,jeśli wcześniej podporządkowało się je innej osobie.Ja myślę tylko o sobie?A kto po Ciebie zapierdalał,żebyś mogła z nim wyjść?Kto pomagał Ci zawsze,zostawał kiedy inni sobie poszli?
Jak śmiesz mówić o prawdziwej przyjaźni,jeśli nie widzisz tej najbliższej.Uraziłaś mnie.Uraziłaś mnie teraz i uraziłaś mnie ostatnio.Z resztą obydwie się wtedy nieźle zraniłyśmy.Z tą różnicą,że ja Cię przeprosiłam.
Nie mam kurwa zamiaru o Ciebie walczyć dalej,jeśli Ty gówno robisz dla tej relacji.
Oj tak,zapomniałam...poświęciłaś się,bo shejtowałaś jedną osobę,która mnie wyzywa.A ja niczym rękawiczki zmieniałam swoich przyjaciół i wrogów po to by podpasować się pod twoje wielkie kłótnie.Zawsze byłam gdzieś za Tobą,ale Ty zawsze miałaś to gdzieś.I może to był błąd...że byłam za tobą.Jeśli w końcu ruszysz dupę i przestaniesz się zachowywać,jak najbardziej pokrzywdzona osoba świata,to wtedy to ma szansę przetrwania.Nie przeproszę,bo nie mam za co.Ale dodam,że w tym momencie jesteśmy najwyżej znajomymi.

Kolejna osoba - wcześniej.Szczepan."Przecież jesteśmy przyjaciółmi".No to Ty również,kurwa,nie wiesz czym jest przyjaźń.Przyjaźń rodzi się po latach,w bólach i dobrych momentach.Poprzez takie właśnie kłótnie jak powyższa,poprzez nocne zwierzanie.
Przyjaźnią na pewno nie nazwę tego,co dzielę z Tobą...bo dzielę z Tobą kilka rozmów,parę nocy,może trochę alkoholu,który podczas tych jakże emocjonujących rozmów na gg piłam.A...no i 2 spotkania.
To jest kurwa przyjaźń?
To jest twoim zdaniem przyjaźń,kiedy próbujesz mi cisnąć?
Próbujesz mi nakazać czego mam słuchać,udowodnić,że nie jestem punkiem.A mój drogi punk to nastawienie do życia.Punk to na pewno nie taka niezdecydowana pizda,jak Ty.Ah no tak...Ty udajesz metala.Zapomniałam.Mów co chcesz,mów,że jestem pozerem,bo z ust kogoś takiego to komplement.To muzyka na pewno lepsza,niż ta którą "tworzysz".
I hope you'll choke
(I tutaj piękny,hejterski diss: The Red Jumpsuit Apparatous - Choke)
No i coś jeszcze:
Nevermind I'll find someone like you...Oh wait,actually I 've just found someone better.

Do tego dzisiaj doszła kłótnia z moją w chuja leniwą kuzynką.Nie może ze mną ruszyć dupy,tylko by siedziała w domu-.-

No i kłótnia z moją "mamusią",katolem jebanym.
Ja pierdole,jeszcze jedno słowo na temat tego,jak się zachowuję apropos jej jebanej religii to spierdolę z domu i kurwa nie wrócę.
Otóż zostałam dzisiaj zaciągnięta do kościoła,za własnym pozwoleniem.
Na mszy nie było kurwa klękania,ani modłów z mej strony.Wyszłam po 30 minutach.
Powiedziałam matce,a ta do kurwy nedzy sapy.Ja was uszanowałam,katole jebani - uszanujcie mnie.

Jedyną pocieszną myślą jest właśnie ta osóbka,która jest "Someone better than you"...
Wczoraj napisał,że kocha mnie jak przyjaciółkę...a znamy się chyba niecały tydzień.
Powiem Ci tylko tyle:
Żeś profesjonalnie spierdolił sprawę ;3
Chciałam Ci nie ufać,nie przejmować się Tobą,traktować to chłodniej,bo praktycznie przed chwilą przejechałam się na takiej króciutkiej "przyjaźni",która zaczęła się nagle...
Chciałam.Chciałam mieć w dupie,co robisz.Chciałam mieć w dupie,co pomyślisz.Tak,jak mam w dupie zdanie każdego...Chciałam.No i się kurwa przez to jedno zdanie nie uda.
Zaufałam...trudno,najwyżej stracę.Najwyżej pierdolnę Cię glanem...albo nie,bo Ty też masz "hadeki".
Nie podpuszczam Cię,ale nie zadzwonisz o 4.00...albo i chuj tam z godziną.
Nie podpuszczam Cię,ale nie zadzwonisz...zadzwoń.

Może to durne z mojej strony,ale będę siedziała i gapiła się w telefon dopóki nie zadzwonisz ;D
Mimo wszystko nie powiem,że kocham Cię,jak przyjaciela.Może to zrani.Ale po prostu nie mogę tego powiedzieć,musiałabym skłamać.A przyjaciół się nie okłamuje.Przyjaciół to się w takich momentach przytula i mówi się "Jestem pierdolonym tchórzem,ale jak dla mnie to za wcześnie na takie wyznania".
Przepraszam.Jednocześnie nie powiem,że tylko się znamy.Nie powiem,że tylko Cię lubię.Za dużo na lubienie,za mało na kochanie.

haha...Jestem w niepewności,jak Mickiewicz,którego kocham ;D
Miłej zabawy życzę Oskarowi i Jędrkowi...ja chyba pójdę spać,bo mam kurwa wszystkiego dość.