Właśnie zaatakował mnie talerz z kanapkami!
To był zamach na życie waszej Fuckin'Princess...
Słowo daję-Ketchup był wszędzie,ale wygrałam z nimi ten morderczy bój xdd
muszę teraz wezwać ekipę "Faktu" i opowiedzieć im o traumatycznych przeżyciach,potem zadzwonię do Durczoka,bo przy okazji kanapki-ninja z oddziału zabójców ujebały mi stół(Durczok i tak zawoła Rurka,ale zawsze coś ; DD)
i wreszcie pozwę talerz do "Uwagi"...albo do sądu...i zadzwonię po policję,żeby zabrali tych napastników xdd
Najważniejsze,że Kanapkom-ninja potrafiłam "się odgryźć" ; DD
A serio...wypierdoliłam na siebie talerz,jak siedziałam przy kompie...
ehh,to się nazywa talent...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz