Coraz bardziej nienawidzę Rihanny...
Hipokryzja i imbecylizm sięgające zenitu...
i chuj mnie obchodzi,że to największa hiciara dla technocymbałów szukających rozrywki w byle jakim burdelu śmiącym zwać się klubem...
jak dla mnie wszyscy tacy powinni być zamknięci w jednym z takich miejsc i ginąć w męczarniach...^^"
bo jestem sadystką i mam taki kaprys...
i fanaberie i kij wie co ; ))
dokańczając temat panny "jestem gwiazdą i mam piórka w dupie"Rihanny...
Kto kurwa jest większym hipokrytą niż ona?
Jakiś rok temu myślałam,że będą z niej ludzie,gdyż zaczynała być grunge...a z grunge do punk rocka już blisko ; ))
ale kuźwa coś jej odjebało i zaczęło się jakieś:"uła ha,rowery dwa"umca umca
ja jebie,ja pierdolę i ja STRUGAM KIJA xdd
dokąd prowadzi ten świat nie wiem...ale sądząc po takich przypadkach-do niczego dobrego...
ehhh,zamierzam się powiesić...dobra...paa
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz