Musiałam,po prostu musiałam to dodać...Smutna prawda o nas,kobietach...
a pomyśleć,że wystarczy tak niewiele,jak szczery uśmiech,czułe słowo,przytulenie,czy (już jak dwoje ludzi jest ze sobą bliżej) zwykły buziak,a my wtedy nie szukamy miłości tam,gdzie nie powinnyśmy(bo i tak jej tam nie znajdziemy dop.aut. ;])...No właśnie,definitywnie nie znajdziemy tego,czego szukamy w miejscach tj.galerie handlowe...
No,ale cóż...robimy tak,bo czujemy się nie kochane,a większość facetów,których znam nie mówi otwarcie o swoich uczuciach,więc jak mamy przestać tak robić.?
Tak w ogóle mój ojczym zapomniał o rocznicy ślubu...i moja mama jest smutna,ale już ja mu za to...podbiorę kolejną koszulę...koszulmyksę xd
Druga moja "rozprawka" nad tematem typowo egzystencjonalnym dotyczy monotematyczności niektórych ludzi...
Myślałam,że to ja jestem monotematyczna i gadam tylko o jednym(o siatkarzach,nawet przez sen ponoć o nich gadalam),ale gdy poznaję ludzi zaczynam myśleć,że nie jest ze mną aż tak źle-o sztuce ze mną pogadasz,o muzyce,o sporcie także,o polityce-nie koniecznie,bo chuj mnie obchodzi,co oni tam robią...mam tylko te zjebane "-naście" lat...,o modzie pogadam,o pogodzie spoko,o komputerach też,choc ostatnio stwierdziłam,że jeśli jeszcze raz KTOŚ ośmieli mi się wysłać jakieś głupie zdjęcia i zaśmiecac mój nowiutki laptopik,to się zemszczę(to TĄ OSOBĘ przytulę,i wtajemniczeni-dokładnie wiecie,o kogo chodzi) xd
Trzecia rzecz-nie pytać się mnie więcej o sprawy sercowe...w tym temacie mam własne problemy...
I prośba...kto przeczytał,napisać mi...obojętnie,czy przez gg,czy przez cos innego,czy w komentarzu,czy ja na serio mam "aż taki dojrzały styl pisania,wyszukane słownictwo i używam niezrozumiałych słów".?
Taa-ja i niezrozumiałe słowa,tu przynajmniej nie ma:"słitaśnych rzeczy","loffcianego Bieberka"(rzygam)nie wiem jak przeszło mi przez palce i klawiaturę napisanie tych shitowatych zwrotów...
Do zobaczenia gdzieś i kiedyś w szarej rzeczywistości xd
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz