sobota, 18 września 2010

Odpierdala mi,juz całkiem xd


Wklejam pracę kolegi,bo jest fajna i bardzo,bardzo mi się podoba xd
Zacznijmy od gimnazjum,w którym rzekomo powinniśmy prezentować jakąś tam dojrzałość emocjonalną-u większości mojej klasy-brak xd
Poza tym czuję,że ktoś,na kim mi zależy(jak na przyjacilu,żeby nie było xd) się na mnie obraził,bo roztrąbiłam na całą szkołę w kim się buja,choć nawet nie mam 100% pewności,czy tak jest...
Aczkolwiek taka jestem,nie zmienię się,nie mam w naturze zdolności do radykalnych zmian zachowania,to przychodzi,jeżeli chcę się zmienic dla kogos,a aktualnie nie mam takiej potrzeby...
Teraz kolejna sprawa:jestem AGNOSTYKIEM-nie wierzę,bo nie praktykuję,a moja rodzinka i tak mi każe "wierzyć",choć sami święci nie są,to działają wg.zasady "póki jesteś pod moim dachem,wierzysz w to,co ci każę",ostatnia ich argumentacja to:"a jak chcesz potem wziąć ślub kościelny.?"a po jaką cholerę mi ślub kościelny.? Jeśli tak naprawdę pokocha mnie nawet katolik,to myslę,że nie przeszkodzi mu to w co wierzę,w końcu to chyba nie jest warunkiem prawdziwej miłości,a jeśli tak,to ja dziękuję zostanę dziwną starą panną,mieszkającą na jakiejś wiosce i nienawidzącą dzieci xd(jak moja była wychowawczyni xd)
P.S "Hubert,kocham cię.!-Spierdalaj..." xd i moje fotki na koniec xd

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz