Witam wszelakie potwory,dziwaki i inne wytwory tego świata,które zaglądają na ten blog...
Dobra,bo zrobiło się zbyt oficjalnie xd
Normanie kocham Olę K.,bo niedość,że moja imienniczka,to jeszcze nieźle dziś przypierdoliła Szczepanowi xd
Jak chodzi o gimnazjum,to z tego,co wiem-coraz więcej osób pali...
Panie nie dopuść,bym i ja zaczęła...
Choć ja nie mam zamiaru to taka "blogowa modlitwa",będzie przydatna...bo co jak co,ale ludzka siła woli,to nie jest materiał,z którego możnaby "budować tamę,tuż przed wylewem rzeki"...(ale poetycko xd)
Teraz coś,co mnie rozbroiło:
Kobiecy orgazm ma 5 form:
1. Relaksacyjna: Ach, ach, ach.
2. Uległa: Tak, tak, tak.
3. Geograficzna: Tuu, tuu, tuuu.
4. Religijna: O mój Boże!
5. Kryminalna: Zabiję Cię, jeśli teraz przestaniesz!
Mam już dość wiecznej gadaniny rodziców i babci,że mam robić lekcje...
no do kurwy nędzy,i tak mam lepsze oceny niż większość klasy i opinię kujona,choć używać na mnie tego określenia,to prędzej w teorii niż praktyce...
Podobno zawsze byłam "stara",zawsze jakoś dojrzalsza od moich rówieśników,spokojniejsza i...przez to mniej lubiana...Dziś mam lat 13,wyglądam na 17,a czuję się na 21...
Emocjonalnie,rzecz jasna...Oczywiście-pośmiać się lubię,ale zwłaszcza przy mojej klasie czuję wstyd za nią...
Czy ktoś,mając tyle lat,ile napisałam wyżej bawi się jeszcze w "spychanki z ławki"...Dorośnijcie,oprzytomnijcie,wstyd,koszmar i wstyd...
wracając do sprawy papierosów...Mam nadzieję,że dyrektor jakoś rozwiąże ten problem,a przestanie kombinować z internetem...(bo jak ostatnio w szkole zabrakło neta to była wielka afera,a może po prostu nie mógł przez to grać w jakąś grę na nk i dlatego była taka 'panika' ^^)
Lęk przed klawiaturą powoli mnie opuszcza...
O dziwo blog ten przynosi mi wyciszenie,mogę tu się wyżalić na problemy mojej egzystencji,sprawy otaczającego mnie świata,szarego świata-zadupia na jakim przyszło mi żyć...
Czasami wydaje mi się,że ziemia i życie w takim "syfie" jest karą za coś,co zrobiliśmy w innym życiu...Co chwilę ktoś ginie...przez głupotę własną,cudzą,przez wojny,spiski,intrygi...
dobra się uspokoję,bo znowu będzie,że mi odpierdala;/
Coś za głęboki to na mnie.?
Niekoniecznie...
ale słownictwo mam niezłe,jak na I klasę gimnazjum.?
czwartek, 30 września 2010
wtorek, 28 września 2010
To znowu ja xd

No właśnie,to znowu ja... I wpierdzielam sobie płatki... I czytam kolejną facebookową mądrość:
Nikt nie potrafi kłamać, nikt nie potrafi niczego ukryć, jeśli patrzy komuś prosto w oczy. A każda kobieta posiadająca choć odrobinę wrażliwości potrafi czytać z oczu zakochanego mężczyzny. Nawet jeśli przejawy tej miłości bywają czasem absurdalne.
hehee,mój trik...zawsze patrzę kolegom w oczy(i koleżankom też,żeby nie było,że tylko jedno mi w głowie x.O),a jak się uśmiechną to:albo mają coś przeskrobane,albo mają "nieczyste myśli",albo po prostu mnie lubią(co jest raczej niemożliwe xd) Jak chodzi o ten trik,to z Damianem potrafimy całą lekcję przesiedzieć gapiąc się sobie w oczy,ale nie będę tak siedziała całej lekcji,bo sobie klasa pomyśli... xd A to tylko kolega... Co prawda ładny,bo klasyka-"blondyn,niebieskie oczy",ale jednak nie mój typ... Tak właściwie,ja jestem jakaś dziwna-nie mam określonego typu facetów,w których się bujam... Jedyny warunek to poczucie humoru,umiejętność śmiania się z siebie i znajomość siatkówki(chociaż średnia...)... I jeszcze jedno wymaganie-wyższy ode mnie,co akurat łatwo osiągnąć,przy moim 1m 60cm wzrostu xd Dzięki Pawianowi/czyt.Sandrze mam dziecko...tzn.wyimaginowane dziecko...z Wizusiem.Jest to syn i na prośbę Kasi-jej imiennik xd
Co by tu wam jeszcze napisać moje cipkensy.?
Może to,że Wizuś nie może przeżyć,że miałam o 1 ptk.więcej od niego na dzisiejszym teście...
A może to,że wymyślałam dzisiaj Tomaszowi wymówki na pytanie "Czemu zwial z infy?",najlepsza to chyba była:"Musiałeś wrócić do domu,bo sąsiad dzwonił,że twój pies zwiał,a nikogo nie było w domu"...
A ja nadal nie wiem jak obsługiwać głupi tablet graficzny xd
"A czemu Hubert mnie nie kocha.?
Ja go kocham xd"
Ja kocham wszystkich,a jutro shopping z Karolcią,moim Wilkiem koffanym xd
A wiecie co wam powiem.?
...
nic wam nie powiem...
Dobranoc xd
sobota, 25 września 2010
Faceebookowe mądrości...
Pozwólcie,że zapiszę tu sobie kilka facebookowych mądrości,gdyż chcę potem je sobie poczytać xd
Dobra,daję xd
` Wkrótce nadejdzie ten dzień, w którym będziemy mijać się ulicą. Wtedy będę ulotna jak sen, już nie będziesz mógł mnie mieć. Będziesz mógł jedynie patrzeć, jak powoli znikam wśród przechodniów. I wtedy przypomnisz sobie, że był taki czas, w którym miałeś swoją szansę. No właśnie... Był ! Ten czas już nie wróci.`
` MIŁOŚĆ ? jak będę chciała pocierpieć , to przytrzasnę sobie rękę drzwiami .`
` przyjaciół trzymam w sercu , nie w pinezkach na nk .`
` żyjemy w świecie gdzie niewłaściwe trampki czynią z człowieka wyrzutka .`
` Moim szczęściem wyrządzam krzywdę innej osobie, tak naprawdę jest to ostatnia osoba, którą chciałabym skrzywdzić. Dlaczego to jest takie trudne? Nie potrafie cieszyć się do końca. Może wcale nie powinnam? Może jest to znak, by podejść do tego z dystansem? Może tak właśnie muszę zrobić, by w razie rozczarowania nie cierpieć tak mocno...`
` i znów mam ochotę pierdolnąć uczuciami o ścianę .`
Starałam się o Tobie zapomnieć. Przecież nie znaczyłeś dla Mnie zbyt wiele, byłeś tylko kolejnym idiotą, który zawrócił mi w głowie. Pilnowałam się, żeby do Ciebie nie napisać. Wszystko poszło się jebać.
To nie tak, że już Cię nie kocham. Po prostu znudziło mi się czekanie na Ciebie i na to aż w końcu dorośniesz.
Zaraz ułożę z tego książkę...czekajcie,będzie historyjka xd
-Starałam się o Tobie zapomnieć. Przecież nie znaczyłeś dla Mnie zbyt wiele, byłeś tylko kolejnym idiotą, który zawrócił mi w głowie. Pilnowałam się, żeby do Ciebie nie napisać. Wszystko poszło się jebać.To nie tak, że już Cię nie kocham. Po prostu znudziło mi się czekanie na Ciebie i na to aż w końcu dorośniesz.I znów mam ochotę pierdolnąć uczuciami o ścianę .Wkrótce nadejdzie ten dzień, w którym będziemy mijać się ulicą. Wtedy będę ulotna jak sen, już nie będziesz mógł mnie mieć. Będziesz mógł jedynie patrzeć, jak powoli znikam wśród przechodniów. I wtedy przypomnisz sobie, że był taki czas, w którym miałeś swoją szansę. No właśnie... Był ! Ten czas już nie wróci.-Moim szczęściem wyrządzam krzywdę innej osobie, tak naprawdę jest to ostatnia osoba, którą chciałabym skrzywdzić. Dlaczego to jest takie trudne? Nie potrafie cieszyć się do końca. Może wcale nie powinnam? Może jest to znak, by podejść do tego z dystansem? Może tak właśnie muszę zrobić, by w razie rozczarowania nie cierpieć tak mocno.MIŁOŚĆ ? jak będę chciała pocierpieć , to przytrzasnę sobie rękę drzwiami...
O,niczym fragment jednej z moich ulubionych książek-"Wybranej"...Taak,to monolog i opis bardzo w stylu Zoey Redbird ;)
Ponoć Wizuś się na mnie obraził,tylko nie wiem,czy za opis,że go obgadujemy z Sandrą,czy za to,że go "kocham',czy może jeszcze za to,że wg.Sandry mam z nim dzieci,czy jeszcze coś innego mu odbiło...jakiś taki zrzędliwy,może w ciąży jest,albo przed okresem ;)
Jeszce tylko zapiszę sobie tytuły piosenek,które w najbliższym czasie muszę pościągać i te,które polecam,a już mam ściągnięte...
To jadę xd:
1.The Last Goodnight-Pictures of you
2.Yellowcard-Ocean Avenue
3.Saving Abel-Addicted
4.The Offspring-You're gonna go far kid
5.Hinder-Lips of an angel
6.Three Days Grace-Over & Over
7.Nickelback-S.e.x
8.Nickelback-Savin'me
9.OwlCity-Fireflies
10.Saving Jane-Girl Next Door
11.The Red Jumpsuit Apparatus-Face Down
12.The Red Jumpsuit Apparatus-Your Guardian Angel
13.The Red Jumpsuit Apparatus-False Pretense
14.Relient K-Be my Escape
15.The Red Jumpsuit Apparatus-Damn Regret
16.Yellowcard-Only One
albo wiecie co...nie chce mi się już pisać xd
Dobra,daję xd
` Wkrótce nadejdzie ten dzień, w którym będziemy mijać się ulicą. Wtedy będę ulotna jak sen, już nie będziesz mógł mnie mieć. Będziesz mógł jedynie patrzeć, jak powoli znikam wśród przechodniów. I wtedy przypomnisz sobie, że był taki czas, w którym miałeś swoją szansę. No właśnie... Był ! Ten czas już nie wróci.`
` MIŁOŚĆ ? jak będę chciała pocierpieć , to przytrzasnę sobie rękę drzwiami .`
` przyjaciół trzymam w sercu , nie w pinezkach na nk .`
` żyjemy w świecie gdzie niewłaściwe trampki czynią z człowieka wyrzutka .`
` Moim szczęściem wyrządzam krzywdę innej osobie, tak naprawdę jest to ostatnia osoba, którą chciałabym skrzywdzić. Dlaczego to jest takie trudne? Nie potrafie cieszyć się do końca. Może wcale nie powinnam? Może jest to znak, by podejść do tego z dystansem? Może tak właśnie muszę zrobić, by w razie rozczarowania nie cierpieć tak mocno...`
` i znów mam ochotę pierdolnąć uczuciami o ścianę .`
Starałam się o Tobie zapomnieć. Przecież nie znaczyłeś dla Mnie zbyt wiele, byłeś tylko kolejnym idiotą, który zawrócił mi w głowie. Pilnowałam się, żeby do Ciebie nie napisać. Wszystko poszło się jebać.
To nie tak, że już Cię nie kocham. Po prostu znudziło mi się czekanie na Ciebie i na to aż w końcu dorośniesz.
Zaraz ułożę z tego książkę...czekajcie,będzie historyjka xd
-Starałam się o Tobie zapomnieć. Przecież nie znaczyłeś dla Mnie zbyt wiele, byłeś tylko kolejnym idiotą, który zawrócił mi w głowie. Pilnowałam się, żeby do Ciebie nie napisać. Wszystko poszło się jebać.To nie tak, że już Cię nie kocham. Po prostu znudziło mi się czekanie na Ciebie i na to aż w końcu dorośniesz.I znów mam ochotę pierdolnąć uczuciami o ścianę .Wkrótce nadejdzie ten dzień, w którym będziemy mijać się ulicą. Wtedy będę ulotna jak sen, już nie będziesz mógł mnie mieć. Będziesz mógł jedynie patrzeć, jak powoli znikam wśród przechodniów. I wtedy przypomnisz sobie, że był taki czas, w którym miałeś swoją szansę. No właśnie... Był ! Ten czas już nie wróci.-Moim szczęściem wyrządzam krzywdę innej osobie, tak naprawdę jest to ostatnia osoba, którą chciałabym skrzywdzić. Dlaczego to jest takie trudne? Nie potrafie cieszyć się do końca. Może wcale nie powinnam? Może jest to znak, by podejść do tego z dystansem? Może tak właśnie muszę zrobić, by w razie rozczarowania nie cierpieć tak mocno.MIŁOŚĆ ? jak będę chciała pocierpieć , to przytrzasnę sobie rękę drzwiami...
O,niczym fragment jednej z moich ulubionych książek-"Wybranej"...Taak,to monolog i opis bardzo w stylu Zoey Redbird ;)
Ponoć Wizuś się na mnie obraził,tylko nie wiem,czy za opis,że go obgadujemy z Sandrą,czy za to,że go "kocham',czy może jeszcze za to,że wg.Sandry mam z nim dzieci,czy jeszcze coś innego mu odbiło...jakiś taki zrzędliwy,może w ciąży jest,albo przed okresem ;)
Jeszce tylko zapiszę sobie tytuły piosenek,które w najbliższym czasie muszę pościągać i te,które polecam,a już mam ściągnięte...
To jadę xd:
1.The Last Goodnight-Pictures of you
2.Yellowcard-Ocean Avenue
3.Saving Abel-Addicted
4.The Offspring-You're gonna go far kid
5.Hinder-Lips of an angel
6.Three Days Grace-Over & Over
7.Nickelback-S.e.x
8.Nickelback-Savin'me
9.OwlCity-Fireflies
10.Saving Jane-Girl Next Door
11.The Red Jumpsuit Apparatus-Face Down
12.The Red Jumpsuit Apparatus-Your Guardian Angel
13.The Red Jumpsuit Apparatus-False Pretense
14.Relient K-Be my Escape
15.The Red Jumpsuit Apparatus-Damn Regret
16.Yellowcard-Only One
albo wiecie co...nie chce mi się już pisać xd
piątek, 24 września 2010
cytaty...
Jak wyżej,cytaty o kobietach...
Szczepan stwierdził,że są seksistowskie,a jak się zbulwersował i wkurzył...
Normalnie,jakby sam był kobietą i miał PMS (i nie potwierdzam,że tak nie jest,bo nie sprawdzałam...i nie mam zamiaru sprawdzać,bo menda ruska jedna mi nie chce 4- załatwić z gegry xd)
Wizuś,kocham cię xd tzn.nie na serio,ale na półserio xd
a teraz te cytaty,bo zapomnę xd:
1.Kobieta ma prawo być zła i wyprowadzona z równowagi z każdego powodu, prawdziwego lub wymyślonego, o każdej porze i w kazdych okolicznosciach jakie, w swej jedynie słusznej ocenie uzna za stosowne. Mężczyzna nie może dostać żadnych wskazówek dlaczego kobieta jest zła, lub co ją wyprowadziło z równowagi. Kobieta może jednak podawać fałszywe lub mylne powody, aby sprawdzić czy mężczyzna słucha jej uważnie. no i to na tyle bo idę spać...
a tak w ogóle to miałam kleszcza xd ale o tym wam jutro napiszę...dobranoc...bynajmniej wam...bo mnie się będą śnić koszmary/czyt.Wizuś xd
Szczepan stwierdził,że są seksistowskie,a jak się zbulwersował i wkurzył...
Normalnie,jakby sam był kobietą i miał PMS (i nie potwierdzam,że tak nie jest,bo nie sprawdzałam...i nie mam zamiaru sprawdzać,bo menda ruska jedna mi nie chce 4- załatwić z gegry xd)
Wizuś,kocham cię xd tzn.nie na serio,ale na półserio xd
a teraz te cytaty,bo zapomnę xd:
Kobieta może w każdej chwili i z każdego powodu, przywołac każde wydarzenie z przeszlosci bez wzgledu na czasowy i przestrzenny dystans, zmodyfikować je, wyolbrzymić, upiekszyć, albo całkowicie przerobić, aby pokazać męźczyźnie, że jest albo był: nieczuły, uparty, tępy, oszukańczy, że się mylił lub/i jest niedorozwiniętym umysłowo idiotą.
xd
1.Kobieta ma prawo być zła i wyprowadzona z równowagi z każdego powodu, prawdziwego lub wymyślonego, o każdej porze i w kazdych okolicznosciach jakie, w swej jedynie słusznej ocenie uzna za stosowne. Mężczyzna nie może dostać żadnych wskazówek dlaczego kobieta jest zła, lub co ją wyprowadziło z równowagi. Kobieta może jednak podawać fałszywe lub mylne powody, aby sprawdzić czy mężczyzna słucha jej uważnie. no i to na tyle bo idę spać...
a tak w ogóle to miałam kleszcza xd ale o tym wam jutro napiszę...dobranoc...bynajmniej wam...bo mnie się będą śnić koszmary/czyt.Wizuś xd
czwartek, 23 września 2010
Moja osoba wg.EzoBota xd
Jako iż w tej chwili zajmuję się nicnierobieniem,poczytam sobie charakterystykę zodiakalnych Bliźniąt(w końcu to ja xd)do i dochodzę do wniosku,że po raz pierwszy gdzieś piszą prawdę xd
Sami poczytajcie xd
Niby nie wierzę w te całe horoskopy,ale coś w tym jest...Czasami mają racje,ale wątpię,żeby tylu osobom na świecie,które są zodiakalnymi np.Bykami przytrafiło się to samo...ja traktuję horoskopy z przymrużeniem oka...po prostu-nie mam co czytać(może w końcu zacznę czytać lekturę,bo na październik mamy "Romea i Julię"...)
Nie mogę przebolec,że nie ma "siatkarka",więc skreślę jedno i dopiszę sobie xd
Faktycznie,nawet pasuje xd
dalej:
heh...wiecie jak mnie spławić xd
albo poczekajcie...tak z ciekawości poczytam,co piszą o Wizusiu xd(dla informacji...on jest Wodnikiem)
Ale jak już wstawiłam to nie mogę skasować-byłoby to niezgodne z moją zasadą xd
Sami poczytajcie xd
Bliźnięta to bardzo złożony, niejednoznaczny i trudny do odgadnięcia znak. Ta sama osoba niektórym osobom może wydawać się wspaniałym przyjacielem a jednocześnie innym jawić się jako człowiek dwulicowy i podstępny. Przez większość życia zachowuje się jak dziecko - przejawia zarówno pozytywne jak i negatywne cechy. Jest szczęśliwa i pełna energii kiedy wszystko układa się dobrze. Kiedy sprawy mają się kiepsko Bliźnięta potrafią okazywać pasywną agresję i zachowywać się podle. Ciężko jest im podejmować decyzje - zawsze po jakimś czasie decydują się na coś innego niż początkowo. Mają skłonności do toczenia walk skazanych z góry na porażkę w imię wartości czysto moralnych (nawet wtedy gdy są świadome, że prawdziwe przyczyny są całkiem inne). Potrafią świetnie kłamać - bardzo trudno jest się zorientować że w danej chwili nie mówią prawdy. Przy rozwiązywaniu problemów wolą korzystać z rozwiązań wymyślonych przez innych niż samemu głowić się nad wyjściem z trudnej sytuacji. Wiele słabości Bliźniąt wynika z ich braku własnej wartości. Jest niezwykle ciężko przykuć czymś ich uwagę. Myślą jednocześnie o wielu różnych sprawach i duży problem sprawia im skoncentrowanie się na jednym problemem w danej chwili. Potrafią wychwalać kogoś i jednocześnie myśleć o nim źle. Jednak trzeba powiedzieć uczciwie, że najinteligentniejsze osoby na świecie to Bliźnięta."hehe,dobree",cytując Szkodnika xd
Niby nie wierzę w te całe horoskopy,ale coś w tym jest...Czasami mają racje,ale wątpię,żeby tylu osobom na świecie,które są zodiakalnymi np.Bykami przytrafiło się to samo...ja traktuję horoskopy z przymrużeniem oka...po prostu-nie mam co czytać(może w końcu zacznę czytać lekturę,bo na październik mamy "Romea i Julię"...)
Bliźnięta dobrze się sprawdzają w następujących zawodach:Zgadzają się:3 i 5 xd
Dyplomata, Nauczyciel, Pisarz, Prawnik, Dziennikarz.
Nie mogę przebolec,że nie ma "siatkarka",więc skreślę jedno i dopiszę sobie xd
Bliźnięta dobrze się sprawdzają w następujących zawodach:I teraz jest dobrze,"no i poprawnie" xd
Siatkarka Piłkarka ręczna MuzykDyplomata,Nauczyciel,Pisarz,Prawnik, Dziennikarz.
Faktycznie,nawet pasuje xd
dalej:
Kobieta spod tego znaku ma skomplikowaną osobowość. Należy doceniać jej intelekt i pozwolić się wygadać do woli. Postaraj się zabierać ją na wystawy, spotkania dyskusyjne żeby mogła pochwalić swoją erudycją. Niezłym pomysłem byłoby zorganizowanie takiego spotkania zamiast pierwszej randki. Powinna mieć zapewnioną stała opiekę i byt materialny. W pożyciu seksualnym wymaga wiele ciepła i delikatności. Jeśli chcesz aby Cię porzuciła ograniczaj jej kontakty towarzyskie i żądaj aby porzuciła pracę zawodową. Nie zwracaj uwagi na to co mówi i nie interesuj się jej rozrywkami.
heh...wiecie jak mnie spławić xd
albo poczekajcie...tak z ciekawości poczytam,co piszą o Wizusiu xd(dla informacji...on jest Wodnikiem)
"Jego partnerka powinna się fascynować tym samym co i on."No to w prztłumaczeniu będzie "pasztet,który gada wyłącznie o jednym"...w tym przypadku-(nie przejdzie mi przez gardło/czyt.klawiaturę)grafika komputerowa(a jednak przeszło) xd Dopra dość o nim/niej xd...teraz czas pisać o mnie,ja jestem ważniejsza xd A więc...
Dziewczyna - Wdzięk, elokwencja i inteligencja, to jej przymioty. Lubi czytać, ma skomplikowany charakter. Znajomość z nią to jak chodzenie po rozżarzonych węglach. Odpowiedni dla niej jest: Waga i Wodnik.O ja jebie...muszę zacząć czytać to,co tu wstawiam xd
Ale jak już wstawiłam to nie mogę skasować-byłoby to niezgodne z moją zasadą xd
poniedziałek, 20 września 2010
"Teenage Dream" w przerywnikach xd
Powybijałam sobie palce,głowa mnie boli,brzuch też,chyba odnowiła mi się niedoleczona kontuzja stawu skokowego...i chyba zamieniam się w mohera,żeby o tym pisać xd
"Let you put your hands on me,in my skin tied jeans"
Zmniejszyła nam się ilość treningów,gdyż "no,laski,po prostu nie mogę"...
A szkoda,myślałam,że się w końcu grać nauczę ;x
"My heart stops,when you look at me" xd
Może jutro poskutkuje mój numer z "odgrywaniem chorej"-ćwiczę go już 15 dni,więc musi wyjść xd
"Now,every February you'd be my Valentine..."
Sorry,ale dzisiaj cały dzień "za mną łazi" ta piosenka...
I nie kocham Mateusza xd
To moja "psiapsióła" do molestowania na przerwach,jak nie mam co robić...xd
Po przeczytaniu starych bzdur z tego bloga dziwię się,że jeszcze do psychiatryka nie trafiłam...
Jestem obolała...chętny ktoś by mnie "pomasować".? ;d
"-A jak kaszle Sandra.?
-Łehe,ło...ło,łosz kurwa" xd
Niby miałam odrabiać zadanie domowe,ale przez mój brak uwagi i gapienie się na kogoś(xd),oczywiście nie wiem,co było zadane...
"Tygrysku",odpiszże mi,bo ja serio nie wiem xd
"Let you put your hands on me,in my skin tied jeans"
Zmniejszyła nam się ilość treningów,gdyż "no,laski,po prostu nie mogę"...
A szkoda,myślałam,że się w końcu grać nauczę ;x
"My heart stops,when you look at me" xd
Może jutro poskutkuje mój numer z "odgrywaniem chorej"-ćwiczę go już 15 dni,więc musi wyjść xd
"Now,every February you'd be my Valentine..."
Sorry,ale dzisiaj cały dzień "za mną łazi" ta piosenka...
I nie kocham Mateusza xd
To moja "psiapsióła" do molestowania na przerwach,jak nie mam co robić...xd
Po przeczytaniu starych bzdur z tego bloga dziwię się,że jeszcze do psychiatryka nie trafiłam...
Jestem obolała...chętny ktoś by mnie "pomasować".? ;d
"-A jak kaszle Sandra.?
-Łehe,ło...ło,łosz kurwa" xd
Niby miałam odrabiać zadanie domowe,ale przez mój brak uwagi i gapienie się na kogoś(xd),oczywiście nie wiem,co było zadane...
"Tygrysku",odpiszże mi,bo ja serio nie wiem xd
sobota, 18 września 2010
Odpierdala mi,juz całkiem xd

Wklejam pracę kolegi,bo jest fajna i bardzo,bardzo mi się podoba xd
Zacznijmy od gimnazjum,w którym rzekomo powinniśmy prezentować jakąś tam dojrzałość emocjonalną-u większości mojej klasy-brak xd
Poza tym czuję,że ktoś,na kim mi zależy(jak na przyjacilu,żeby nie było xd) się na mnie obraził,bo roztrąbiłam na całą szkołę w kim się buja,choć nawet nie mam 100% pewności,czy tak jest...
Aczkolwiek taka jestem,nie zmienię się,nie mam w naturze zdolności do radykalnych zmian zachowania,to przychodzi,jeżeli chcę się zmienic dla kogos,a aktualnie nie mam takiej potrzeby...
Teraz kolejna sprawa:jestem AGNOSTYKIEM-nie wierzę,bo nie praktykuję,a moja rodzinka i tak mi każe "wierzyć",choć sami święci nie są,to działają wg.zasady "póki jesteś pod moim dachem,wierzysz w to,co ci każę",ostatnia ich argumentacja to:"a jak chcesz potem wziąć ślub kościelny.?"a po jaką cholerę mi ślub kościelny.? Jeśli tak naprawdę pokocha mnie nawet katolik,to myslę,że nie przeszkodzi mu to w co wierzę,w końcu to chyba nie jest warunkiem prawdziwej miłości,a jeśli tak,to ja dziękuję zostanę dziwną starą panną,mieszkającą na jakiejś wiosce i nienawidzącą dzieci xd(jak moja była wychowawczyni xd)
P.S "Hubert,kocham cię.!-Spierdalaj..." xd i moje fotki na koniec xd




piątek, 17 września 2010
Yyy,..nie mam pomysłu na temat xd
Musiałam,po prostu musiałam to dodać...Smutna prawda o nas,kobietach...
a pomyśleć,że wystarczy tak niewiele,jak szczery uśmiech,czułe słowo,przytulenie,czy (już jak dwoje ludzi jest ze sobą bliżej) zwykły buziak,a my wtedy nie szukamy miłości tam,gdzie nie powinnyśmy(bo i tak jej tam nie znajdziemy dop.aut. ;])...No właśnie,definitywnie nie znajdziemy tego,czego szukamy w miejscach tj.galerie handlowe...
No,ale cóż...robimy tak,bo czujemy się nie kochane,a większość facetów,których znam nie mówi otwarcie o swoich uczuciach,więc jak mamy przestać tak robić.?
Tak w ogóle mój ojczym zapomniał o rocznicy ślubu...i moja mama jest smutna,ale już ja mu za to...podbiorę kolejną koszulę...koszulmyksę xd
Druga moja "rozprawka" nad tematem typowo egzystencjonalnym dotyczy monotematyczności niektórych ludzi...
Myślałam,że to ja jestem monotematyczna i gadam tylko o jednym(o siatkarzach,nawet przez sen ponoć o nich gadalam),ale gdy poznaję ludzi zaczynam myśleć,że nie jest ze mną aż tak źle-o sztuce ze mną pogadasz,o muzyce,o sporcie także,o polityce-nie koniecznie,bo chuj mnie obchodzi,co oni tam robią...mam tylko te zjebane "-naście" lat...,o modzie pogadam,o pogodzie spoko,o komputerach też,choc ostatnio stwierdziłam,że jeśli jeszcze raz KTOŚ ośmieli mi się wysłać jakieś głupie zdjęcia i zaśmiecac mój nowiutki laptopik,to się zemszczę(to TĄ OSOBĘ przytulę,i wtajemniczeni-dokładnie wiecie,o kogo chodzi) xd
Trzecia rzecz-nie pytać się mnie więcej o sprawy sercowe...w tym temacie mam własne problemy...
I prośba...kto przeczytał,napisać mi...obojętnie,czy przez gg,czy przez cos innego,czy w komentarzu,czy ja na serio mam "aż taki dojrzały styl pisania,wyszukane słownictwo i używam niezrozumiałych słów".?
Taa-ja i niezrozumiałe słowa,tu przynajmniej nie ma:"słitaśnych rzeczy","loffcianego Bieberka"(rzygam)nie wiem jak przeszło mi przez palce i klawiaturę napisanie tych shitowatych zwrotów...
Do zobaczenia gdzieś i kiedyś w szarej rzeczywistości xd
sobota, 11 września 2010
Kłopotów ciąg dalszy...
Że niby miałam w tej chwili odrabiać zadanie domowe,ale mi się nie chce...
Wracając do wczorajszego posta...
Moim największym obecnie problemem jest mój biologiczny ojciec...
Zostawił moją matkę,gdy tylko dowiedział się o jej ciąży...Płacił to kilkaset złotych alimentów z widoczną niechęcią,a teraz nagle oprzytomniał i chce mój numer...niech załatwi sobie lepiej numer do psychiatryka,może tam go ktoś zechce...
Przez 13 lat nie dać znaku życia,nie wyrażać chęci poznania i teraz sobie przypomnieć o córce...
Łał,brawo...
Ogółem ponoc wybaczam łatwo,nawet bardzo,bo tego nauczył mnie kochany "ksiądz Jaruś"("bo wylecisz przez okno nie otwierając go"),ale ja go nawet nie znam i nie chcę poznać,tym bardziej,że w moim życiu mam już człowieka do którego zwracam się "tato",bo to on mnie pokochał...poza tym za miesiąc bierze on ślub kościelny z moją mamą i...
podbieram mu koszule xd
I NIE,NIE INTERESUJE MNIE GRAFIKA KOMPUTEROWA,PHOTOSHOP I TE INNE GÓWNA.!!!
Wracając do wczorajszego posta...
Moim największym obecnie problemem jest mój biologiczny ojciec...
Zostawił moją matkę,gdy tylko dowiedział się o jej ciąży...Płacił to kilkaset złotych alimentów z widoczną niechęcią,a teraz nagle oprzytomniał i chce mój numer...niech załatwi sobie lepiej numer do psychiatryka,może tam go ktoś zechce...
Przez 13 lat nie dać znaku życia,nie wyrażać chęci poznania i teraz sobie przypomnieć o córce...
Łał,brawo...
Ogółem ponoc wybaczam łatwo,nawet bardzo,bo tego nauczył mnie kochany "ksiądz Jaruś"("bo wylecisz przez okno nie otwierając go"),ale ja go nawet nie znam i nie chcę poznać,tym bardziej,że w moim życiu mam już człowieka do którego zwracam się "tato",bo to on mnie pokochał...poza tym za miesiąc bierze on ślub kościelny z moją mamą i...
podbieram mu koszule xd
I NIE,NIE INTERESUJE MNIE GRAFIKA KOMPUTEROWA,PHOTOSHOP I TE INNE GÓWNA.!!!
piątek, 10 września 2010
Szkoła=Dupa
Wracam-niby nowa,niby świeższa,ale dalej głupia ja xd
Nowa klasa hmmm...jakby to określić:epicentrum nijakości,stolica zjebów genetycznych,którym wydaje się,że są w gimnazjum i są najdojrzalsi i najmadrzejsi,jakoś tam nie pasuję...oczywiście jest grupa(tzn.3 osoby) "normalne",prawie tak zajebiste,jak ja-zjebana księżniczka xd
Znoszę codzienne,egzystencjonalne problemy,dorastanie itp.dość normalnie,nie wpadam w histerię itd...Szkoła jest nudna,nijaka i do banii...
Aktualnie "przefarbowuję" wszystkie swoje fotki na rudo-tak,dla Bartka Kurka xd
Wracając do szkoły...Są "cwaniaczki",są kujony,dziwaki,są barbie,dzieci neo,przychlasty(nie wiem dlaczego,ale lubię to słowo),pupile idioci i...ja?
czyżbym na serio nie pasowała do żadnej z tych grup-
na cwaniaczka,może trochę,ale raczej nie pasuję,
kujonem-nie jestem,nigdy nie byłam,choć wielu z was próbuje mnie tam wcisnąć,bo nie jestem trójkową uczennicą...
dziwaki-być może,choć przy MOJEJ klasie nie wypadam najgorzej,
Barbie-a czy ja wyglądam na blond.?
dzieci neo-no chyba widać,że zero pokemonowego pisma,wyrazów typu słitaśne itp.,
przychlasty-to bym jeszcze przeżyła xd
pupile nie,bo nauczyciele mnie raczej nie lubią(z wzajemnością...)
idioci-to chyba trudne przy średniej 5.73...(czy ile to tam było ;])
Jak doliczyć do problemów z...nazwijmy to tożsamością szkolną,problemy sercowe i rodzinne,to moje życie jest bez sensu...a nie jest jeden-siatkówka...
czy żyliście kiedyś myslą w stylu "byleby do poniedziałku".?
otóż ja na co dzień tak mam-byleby do treningu...
i choć wiem,że przy moich warunkach fizycznych nigdy nie będę najlepszą siatkarką,to moje życie toczy się w wyczekiwaniu na kolejny odbiór,rozegranie i atak...
To może tyle na dzisiaj...Wracam do tego gówna zwanego życiem...A jutro na poszukiwania boskiej kurtki...
Nowa klasa hmmm...jakby to określić:epicentrum nijakości,stolica zjebów genetycznych,którym wydaje się,że są w gimnazjum i są najdojrzalsi i najmadrzejsi,jakoś tam nie pasuję...oczywiście jest grupa(tzn.3 osoby) "normalne",prawie tak zajebiste,jak ja-zjebana księżniczka xd
Znoszę codzienne,egzystencjonalne problemy,dorastanie itp.dość normalnie,nie wpadam w histerię itd...Szkoła jest nudna,nijaka i do banii...
Aktualnie "przefarbowuję" wszystkie swoje fotki na rudo-tak,dla Bartka Kurka xd
Wracając do szkoły...Są "cwaniaczki",są kujony,dziwaki,są barbie,dzieci neo,przychlasty(nie wiem dlaczego,ale lubię to słowo),pupile idioci i...ja?
czyżbym na serio nie pasowała do żadnej z tych grup-
na cwaniaczka,może trochę,ale raczej nie pasuję,
kujonem-nie jestem,nigdy nie byłam,choć wielu z was próbuje mnie tam wcisnąć,bo nie jestem trójkową uczennicą...
dziwaki-być może,choć przy MOJEJ klasie nie wypadam najgorzej,
Barbie-a czy ja wyglądam na blond.?
dzieci neo-no chyba widać,że zero pokemonowego pisma,wyrazów typu słitaśne itp.,
przychlasty-to bym jeszcze przeżyła xd
pupile nie,bo nauczyciele mnie raczej nie lubią(z wzajemnością...)
idioci-to chyba trudne przy średniej 5.73...(czy ile to tam było ;])
Jak doliczyć do problemów z...nazwijmy to tożsamością szkolną,problemy sercowe i rodzinne,to moje życie jest bez sensu...a nie jest jeden-siatkówka...
czy żyliście kiedyś myslą w stylu "byleby do poniedziałku".?
otóż ja na co dzień tak mam-byleby do treningu...
i choć wiem,że przy moich warunkach fizycznych nigdy nie będę najlepszą siatkarką,to moje życie toczy się w wyczekiwaniu na kolejny odbiór,rozegranie i atak...
To może tyle na dzisiaj...Wracam do tego gówna zwanego życiem...A jutro na poszukiwania boskiej kurtki...
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)