hah,piosenka Bladych Loków,której nie lubię,jak chodzi o brzmienie,za to tekst jest niemal tak zajebisty,jak ja ; ))
Tak,wiem,jestem zajebiście narcystycznym wytworem egoistycznego świata...i chuj(CS-człowiek skurwiel xdd)
Powiedzmy,że mam dzisiaj urodziny...byłam na zakupach...ale takie 2 debile,technocymbały i brak określeń potrafią (a wł.nie potrafią)nieźle zjebać dzień...ale chuj,sciotowani chłopcy myślą,że ich egzystencja nabierze barw ,gdy spróbują zranić Fuckin'Princess,ale nie wiedzą jednego...w dniu,gdy przestałam gadać z Jonasem,postanowiłam się wyzbyć chociaż połowy pozostałych we mnie pseudoludzkich uczuć i nie ranią mnie ich uwagi,a wręcz przeciwnie,motywują,by się odgryź...i nie obchodzi mnie,czy ich to wkurwi,czy nie...z Fuckin'Princess się nie zadziera,a jeśli już...to po prostu...odgryzam się kilka razy,a później ignoruję debili,bo wiem,że kiedyś zajdę daleko,a takie cioty mi w tym nie przeszkodzą...
Tak więc,pocisnęłam dzieciakowi i piszę notkę ; ))
ja pierdolę,czuję się zajebiście staro...ale wciąż jest tu napisane "zajebiście" xdd
bo tak,jak już kiedyś pisałam,ogółem zawsze byłam "starsza" od rówieśników,jakoś poważniejsza...
jestem też starsza od koleżanek,jak chodzi o obuwie i strój,który preferuję...wolę modę,niżeli wygodę ; ))
potrafiłabym zabić(zwłaszcza idiotów) za parę Loubutinów <3
i to najlepiej 14 cm ; ))
i tym pięknym zdaniem przechodzimy do zakupów...byłam kupić sobie strój na zakończenie roku...jestem zadowolona w 70%,bo kupiłam bluzkę i spódnicę,ale mimo wszystko wolałabym sukienkę ; ))
jestem zadowolona,bo jutro cały dzień na sali gimnastycznej ; ))
i później...o kurwa,później trening...zajebie się xdd
zamęczę kolana,które i tak są już dziurawe,niczym ser(jak kto woli:niczym polskie drogi)
dalej...za 2 dni koniec roku szkolnego,kurwa...nie wierzę,że cały rok i zero ruszenia się z miejsca...może tylko jestem bardziej zajebista,niż rok temu...
jedyne dobre rzeczy,jakie mnie spotkały to:
-Kuroooooooooooo, ;***(mój wyjazd,jej przyjazd,żelki i cała noc w toalecie spędzona na wymiotowaniu...ale warto było,bo dla ciebie wszystko,SkarbNie ; **)
-w sumie poznanie Jonasa ;D
-Poznanie Domi ;**-nie wiem,kim bym była,gdyby nie ta trójka ; ))
-usłyszenie i ujrzenie Michała...uwielbiam go <3
poza tym jest jeszcze Angelika i wczorajsza Sala Samobójców...zakochałam się w tym filmie...w ciebie Angela kocham i ty o tym wiesz ; ))
dobra,to koniec roku za 2 dni...22.06.2011 po 13.00 stanę się...rudzielcem ;D
i bardzo dobrze ; ))
bo wszystko,co rude to wredne,jak mawia zajebista babcia ; ))
`pytasz mnie o jutro,pytasz mnie o wczoraj,
nie jestem zbyt zdrowa,nie jestem całkiem chora,
pytasz,czy pamiętam,czy byłam uśmiechnięta
najpierw mocny trunek,potem pocałunek,
wziąłeś mnie na ręce i nie rób tego więcej,
Nie lubię czułości,nie lubię namiętności`
kocham tą piosenkę...i wokalistkę wielbię,ma fajny wokal,chociaż przeciętny,to coś w nim jest ; ))
no to...będę rudzielcem...i zrobię sobie 2 kolczyki w wardze,a w sierpniu je zdejmę-obóz siatkarski= 0 ozdóbek ; DD
dobra,wkurwiłam się na gryzącą klawiaturę i nakurwiającego za mną salta mudżina(dedykuję tekst Angeli,lubisz takie bzdury)...a serio:wkurwiłam się na sciotowanych debili i na wszystkie pseudożyczenia...jak kurwa przeczytam jeszcze jedne życzenia na nk,to się nimi chyba wyrzygam...NIE PRZYJMUJĘ ŻYCZEŃ PRZEZ:NK,FACEBOOK,MYSPACE,TWITTER,GG,WONDERLIFE,STARDOLL,BLOGI(WSZYSTKIE 7 XDD) I WSZYSTKO INNE W INTERNECIE!
aż,do kurwy nędzy,muszę pograć na gitarze...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz