niedziela, 25 sierpnia 2013

Politycznie apatyczna.

Ja jestem za zmianami w Polsce...w systemie szkolnictwa:

  •  obowiązkowy przedmiot typu etyka,religia dodatkowa.Religia w szkołach to każdy rok tych samych tematów,etyka zaś - przeglądając podręcznik zmusza każdego do refleksji,samooceny i wyrobienia własnego światopoglądu.Nie wpaja też jednotorowego myślenia,na pytanie czym jest dobro nie nakazuje odpowiedzi bóg,a własną definicje.
  • zmiany co do szkół,nikomu niepotrzebne jest gimnazjum.
  • powinniśmy wybierać przedmioty,szkoły powinny być bardziej jakby to ująć sprecyzowane.
  • programy nauczania uważam za dobre,Polska nie przygotowuje pod egzaminy,a uczy(pod testy przygotowuje UK,system powinniśmy do UK upodobnić,ale nie tworzyć taki sam)
  • pomniejszenie wachlarza przedmiotów,których uczą się poszczególni uczniowie dałoby mniej sprawdzianów,indywidualne wybory pozwoliłyby uczniom stać się indywidualnością,nakazałoby to niwelację zespołów klasowych jako 30 uczniów przechodzących razem z klasy do klasy,jednakże w szkole każdy uczeń przydzielony byłby do konkretnego nauczyciela jako swojego pedagoga,mentora.
  • Zmiany systemu oceniania zachowania.W tym punkcie zmieniłabym ocenianie uczniów na podstawie wyglądu.
  • Wszystkie szkoły publiczne - taki sam system oceniania przedmiotowego i zachowania.
  • Do rozważenia wprowadzenie mundurków w podstawówce,ale NORMALNYCH,a nie worków na ziemniaki,jakie ja miałam nieprzyjemność nosić.Np.marynarek z tarczą szkolną na rękawie.(pomysł zrodził się przez mojego chłopaka,jedynego niepełnoletniego mężczyzny,którego znam i potrafi sam sobie krawat zawiązać.
  • Zmiany związane z przyborami szkolnymi,koszt wyprawki już zmniejszyłby się wprowadzając przedmioty wyborowe dla uczniów idących do np. liceum,wyposażenie szkół w komplety podręczników jako pomocy naukowych(oraz warto dodać że potrzebni są lepsi nauczyciele,inspirujący,tacy dla których podręcznik nie jest podstawą,a pomocą,którzy staną przed nami i poprowadzą lekcję,nie tylko każą uczniom wykonywać zadania,porozmawiają jak z równymi sobie,pokazując jednak,że należy im się respekt,tacy nauczyciele jak w moim żałosnym gimnazjum garstka,m.in. mój nauczyciel języka angielskiego,a także mój nauczyciel edb.Drugi z nich zawiesił poprzeczkę tak wysoko,że wątpię by jakiemukolwiek nauczycielowi edb bądź podobnego przedmiotu udało się choćby jej sięgnąć)
  • pięciolatki w szkołach?dobry pomysł,ale tylko i wyłącznie pięciolatki potrzebujące dodatkowego roku nauki czytania,pisania itd.Bo teraz np. nie można nie przepuścić do następnej klasy dziecka w klasach 1-3,co skutkuje osobami typu "osiemnastka w gimnazjum",które mimo tej osiemnastki nie potrafią czytać.Kiedy jest czas na poprawki dziecko musi iść dalej i radzić sobie w klasach 4-6.Bezsens.
  • więcej drogowskazów dla młodzieży,warsztatów,wolontariatów,praktyk.
  • wieeeele innych postulatów,o których pomyślę i umieszczę w swym dziwnym "programie wyborczym".Żartuję,nie będę starała się zostać politykiem RACZEJ XD raczej łatwiej dezerterską drogą uciec do Anglii,do Jake'a i odizolować się od Polskiej hipokryzji.

Zmiany w prawie:

  • odnośnie marihuany się nie wypowiadam.Mnie osobiście żadne używki nie interesują.
  • Opowiadam się za legalną aborcją,lecz tylko i wyłącznie chemiczną(mechaniczną nadal legalną w przypadkach takich jak jest to legalne teraz),bo jeśli kobieta czuje,że nie da rady finansowo,psychicznie itp to powinna mieć taką możliwość,lecz aborcja chemiczna to również ryzyko na jej własnym zdrowiu.Mogłoby to być regulowane przez jakąś instytucję sądową,w opinii również o opinię medyczną,dopracowałabym ten punkt kandydując na prezydenta.
  • zaostrzenie wielu kar i przepisów(nie znam się za dobrze na prawie)
  • zmiany w działalnościach mops'ów,kuratorów itp
  • zlikwidowałabym przepis odnośnie obrazy uczuć religijnych.Zgodnie z konstytucją Polska jest państwem rzekomo gwarantującym wszystkim swobodę wyznaniową,zaskarżyć o obrazę uczuć religijnych rzekomo można odnośnie każdej religii,lecz co z ateizmem,który religią nie jest?Przepis ten wyklucza możliwość złożenia przez ateistę pozwu,co zaś podchodzi pod swego rodzaju rasizm.
mam wiele pomysłów,jak chociażby sposób utrzymywania miast w czystości.W Niemczech wprowadzono automaty,które za butelki plastikowe wydają jakoś tak 50 centów,jest to sposób na recykling,oczyszczanie miasta i zarobek dla ubogich.
W tym kraju niepotrzebne są autostrady,bo dla kogo,skoro coraz nas mniej - spójrzmy prawdzie w oczy,uciekamy.
W tym kraju niepotrzebny jest kościół,który że tak brzydko powiem "kradnie" z portfeli starszych pań ostatnie grosze.
W tym kraju niepotrzebny jest Tusk,niepotrzebny jest Bronek,niepotrzebny Kaczyński.Wierzę w znaki,to że większość polityków zginęła w Smoleńsku(który jest teraz grą polityczną,odwracającą uwagę ślepego ludu od tego co naprawdę jest ważne)było znakiem że czas na zmiany,zmiany przyszły nie wnosząc tak naprawdę żadnych zmian poza gębami pojawiającymi się w telewizji,na jakiś kongresach itp.
Temu krajowi,jak każdemu krajowi potrzebny jest ktoś.Potrzebny jest nie dobry przywódca,temu krajowi potrzebni są ludzie.By byli ludzie potrzeba pracy,potrzeba zarobków,potrzeba domów,potrzeba szans innych niż nowy McDonalds,a żebyśmy nie kończyli z miliardem lekarzy,a bez braków cieśli potrzeba ludzi,którzy dobrze nami pokierują w młodości,autorytetów,nie kogoś jak moja ex-wychowawczyni,kto jednym słowem zniechęcał do całego życia.I dopiero po tych ludziach liczy się "przywódca".Jednakże uwaga uwaga,Polska po wojnie jest praktycznie nowym,nie w pełni stojącym na własnych nogach krajem,a zanim mamy nad sobą przywódcę,szefa,mamy nad sobą...matkę.Potrzeba kogoś kto nie będzie bawił się w grę polityczną,nie będzie mówił co zrobi,a zrobi coś i opowie o planach na przyszłość.Zanim rodzi się dziecko zazwyczaj ma już swoje łóżeczko,mama i tata kupują mu ubranka,a także przygotowują pieluchy itd.Polsce potrzebne łóżeczko,ubrania,a przede wszystkim dużo pieluch na gówna,które już w naszej polityce są obecne.Niestety jest,jak jest i patrząc prawdzie w oczy polityka to nie troska o dobro,polityka to dla "naszych" polityków synonim biznesu.

poniedziałek, 19 sierpnia 2013

sobota, 17 sierpnia 2013

`Once upon a time,a few mistakes ago`


... była sobie głupia zdzira,która komentowała wszystko co wstawiał pewien Idiota zjebanym serduszkiem,jakby jej inteligencja nie przekraczała poziomu pisma obrazkowego.Faktem było,że faktycznie jej inteligencja definitywnie nie była wyższa.I taki sobie Idiota 10 grudnia spotkał Fucking Princess.I Fucking Princess jakkolwiek mądra głupio się zadłużyła w Idiocie,któremu jednak zdawały się nie przeszkadzać zachowanie Głupiej Zdziry,po krótkim czasie Idiota udowodnił,że nie zasługuje na miano Idioty,niestety był głupszy,więc Fucking Princess kazała mu spierdalać,choć tak naprawdę losy Idioty nie były jej obojętne,ale poznała Transika i chciała się z nim zaprzyjaźnić.Idiota zaś wmieszał się w związek z Głupią Zdzirą,która to oczywiście musiała sobie lewą nogę na wschód,prawą na zachód rozpierdolić przed Idiotą,a Idiota skorzystał :) Pomimo wszystko Idiota obiecywał Fucking Princess,że kocha ją,a ona debilnie w to wierzyła.Sratatatatatatatatatata.Idiota i Fucking Princess znów zostali parą.I Idiocie znów nie przeszkadzają zaczepki od Głupich Dziwek,więc niech do nich spierdala. - Tak oto Fucking Princess za chwilę z nim kurwa zerwie.KONIEC BAJKI :)

Wkurwiają mnie "słodkie idiotki",więc albo one,albo ja.Nie gra coś to chuj Ci w dupę i jeszcze kop na rozpęd,nie wracaj.Nara.

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Dodatkowy kilogram z lat pięćdziesiątych...

Nie używam Marilyn Monroe jako wymówki dla bycia grubą.Lecz nie uważam również,że noszenie 40 to problem...Problemem nie jest,powodem do dumy?Owszem,jeśli potrafisz cieszyć się życiem i akceptować siebie to potrafisz wpędzać w kompleksy panie z rozmiarem zero.Zadziwiające dla mnie były znalezione dziś stare reklamy ze sloganami "Men wouldnt look at me when I was skinny" lub też "Don't let them call you skinny". Na dzień dzisiejszy ze swej wagi jak i ciała nie jestem zadowolona w 100%.

Chcę schudnąć z powodów zdrowotnych(kolana), nie chcę zaś schudnąć do 40 kilo w glanach,miseczki A30 i bioder wystających dalej niż sutki.Jednakże wracając do tematu zadziwiające jest jak w przeciągu 50 lat miano najseksowniejszej aktorki od Marilyn Monroe przeszło do zanikającej dziś w oczach Angeliny Jolie. Nie zadziwiającym natomiast na dzień dzisiejszy jest,że kobiety z dodatkowymi kilogramami są źle traktowane,zwłaszcza jeśli są sławne.Doszłam osobiście do wniosku,że dodatkowe kilogramy pasują,lecz kobietom z klasą.


Ikony kina jak i seksu lat 50 chyba każda z nich miała to,co dzisiaj przez producentów byłoby niedopuszczalne...Mea West,Marilyn Monroe,Bridgette Bardot,a nawet Audrey Hepburn w XXI wieku uważane byłyby za "musisz schudnąć,podpisujemy kontrakt na to,że schudniesz".Lecz coś w tym jest,że ta nadwaga pasuje tylko kobietom z klasą.Nie wyobrażam sobie Marilyn Monroe odbierającej nagrody w mięsnej sukience i odwrotnie - gaga w prostej białej sukience...nie,dziękuje.Nie dziwi mnie zaś,że kiedy u Gagi zaczęły się problemy z wagą napisano,że się spasiła lub roztyła...Na dzień dzisiejszy porównać można byłoby kobietę z klasą,która do praktycznie wszystkiego doszła sama - Adele(zwrócić uwagę na stroje,zawsze idealnie z klasą) oraz kobieta,która do kariery doszła przez łóżko - Kim Kardashian.Kim w eleganckich,niepstrokatych strojach i z nadwagą wygląda wręcz karykaturalnie i co najmniej śmiesznie...Równie dobrze mogłabym posłużyć się przykładem Beyonce,która ostatnio podobnie jak Marilyn Monroe ma obsesję na punkcie perfekcji zaś co do figury również nie ma raczej rozmiaru 0.Kanony piękna się zmieniają,co mnie nie dziwi,bo to "epoki w sztuce",nie dziwi,lecz smuci...a jeszcze bardziej smucą mnie zmiany w kanonach zachowania,które jest akceptowalne,tym bardziej,że teraz idol nastolatek może sobie pluć na fanki,a dawna idolka małych dziewczynek tworzy chujową muzykę,ujarany teledysk,kręci w nim dupą i wypowiada się publicznie o tym,że marihuana jest dobra...Że przykładem dla koleżanki w moim wieku w formalnym przemówieniu były Nicki Minaj i Rihanna,dla mnie - ja sama,dla innej - Ebenezer Scrooge.Ehhh,cytując tu moją nauczycielkę polskiego z gimnazjum NA TYM ŚWIECIE POTRZEBNA JEST WOJNA...

Dziś - za wrażliwość masz miano dziwaka,za cnotę - cnotki niewydymki,za seks,który nie jest już tematem tabu - dziwki,a z resztą na miano dziwki to zasłużysz wszystkim,chociażby urodą...a mnie najbardziej boli obniżający się wiek w gnijącym społeczeństwie

piątek, 2 sierpnia 2013

twins

niektórzy mówią,że bliźnięta takie prawdziwe,rodzone,potrafią odczuwać to samo,co drugi bliźniak nawet  rozłące.Jak dotąd chyba nikt nie wspomniał,że MOŻNA wiedzieć co czuje osoba,którą się kocha...



ależ ja jestem mądra.

Miłości się nie szuka.Ja szukałam?Czy ja szukałam jak 10 grudnia amorek mnie pierdolnął przez internetową kamerkę?
 Ten Amorek jak pierdolnie to nie mierzy w kilometrach...Jak piorun - nie mierzy czy jebnąć w samochód Twój czy sąsiada.

-----------------------------------------------------------------------------------
Chciałabym mieć bliźniaczkę ;C ale mało to ważne.Jestę różowowłosę :3
I kocham Cię,Jake :3 i tak tu nie wchodzisz xD