piątek, 12 kwietnia 2013
`I think I'm dumb,or maybe just happy...`
To może szybko naszkicuję,jak wyglądają ostatnie dni.
Należy powiedzieć,że po tych nocach,które się przepłakało przyszło kilka dni w trakcie których byłam...szczęśliwa?
Niebywałe - kiedy masz depresję cieszą Cię nawet ruchające się gołębie :)
Wczoraj rano wstałam jak wysrana z dupska papieża.Jak zawsze zresztą.
NIE SPÓŹNIŁAM SIĘ DO WIĘZIENIA(gimbazy)!!! ŁUHUU.
Pierwsza lekcja matma: śpię,śpię,śpię,Agula ukuła mnie kredką(żółtą!) w bok...kredka złamała jej się na pół.
Biologia i trolling testu...co prawda z "directioner",ale i tak strollowane.
"Piszemy liście okrywowe" - CHUJ PISZ OKRŚCIE LIŚCIWOWE.
"Piszemy liście spichrzowe" - CHUJ PISZ SPICHŚCIE LIŚĆCHRZOWE.
"Jaki damy tytuł temu doświadczeniu?" - JAK PODPALIĆ GROCH?(sztuczka dla idiotów)- Magik.
Obserwacje: Magik - groch
0 : 1
Wniosek: Groch wygrał i zajebał tlen
Powinnam spać po nocach,a nie bawić się w Matkę samarytaninkę(MIESZEJ PRZYPOWIEŚCI BIBLIJNE LAJK A BOSS)
Potem polski: błyskam,błyskam,bo jestem zajebista :)
Mamy powtórki przed egzaminem ,więc luzik.
Angielski: I tryb warunkowy - czyli spanko :)
notatka z lekcji: A PO CO MI?
I will kill you if you touch my chicken. XDD
Moja grupa ma najebane xDDD
EDB - no to była chujnia z grzybnią,resuscytacja krążeniowo-oddechowa,a ja...miałam refleksje i gadałam ze sobą we własnej głowie w jej trakcie - całkiem jak J.D ze "Scrubs".I tak szczerze i całkiem szczerze i szczerzutko: były znów o Nim.Próbuję zamknąć rozdział i...chuj,nie działa -.- czemu? bo durny jesteś :))))))) TWOJA WINA. Refleksje były na temat słów z poprzedniej nocy...a jeśli ja jestem J.D,to Ty pasujesz kolorem włosów na moją Eliotte...ale to Ty stwierdziłeś,że "ship sailed",ja stwierdzam coś innego: "Have faith in me"(and grace...and hope)
technika - przeegzystowałam również myśląc.
po technice stwierdziłam,że pójdę nareszcie napisać zaległą rozprawkę z polskiego.
Na zajęciach dodatkowych 30 minut zajęły mi 4 strony A5 ględzenia o dziełach mickiewiczowskich.
Dzisiaj dostałam za pracę 5-,gdyż pojawiły się drobne błędy stylistyczne.
po polskim: taki mały popis wykonany przez moi.
dodatkowy angielski,na który przyjść musiałam(nie wiem w jakim celu) i napisać próbny egzamin gimnazjalny poziom podstawowy(nadal nie widzę sensu).25 minut na 60,100%
"Our handsome teacher" groził,iż za każdy błąd mam 1...HEHEHEHEHEHEHEHEHEHEHEHEHEHEHEHEHE
wróciłam do domu i...zasnęłam ;___________;
wieczorem pobudka,film z Cage'em.I chwila rozmowy z A. i z J.
A. to mój obecny chłopak,a nie mam dla niego czasu...strasznie źle się z tym czuję i nie chcę go krzywdzić.
Ale ja chyba potrzebuję trochę oddechu...
J. jest moim byłym...ogólnie ta sytuacja jest popierdolona,troszkę mam jej dosyć,ale chyba nie chcę,żeby przestawała trwać.Podoba mi się.Gdyby tak jeszcze zrozumiał,że rezygnacja boli i jakby powalczył,to żaden ship by mu nie odsailnął.Ale niektórzy to tak mają...PASSIVE-AGRESSIVE BULLSHIT.
rozmowa z ostatniego wieczoru z Nim wiele znaczyła.
I źle mi z tym,że aż tak wiele...co się kurwa z Tobą dzieje,pierdolnięta,niezrównoważona i niepoprawna romantyczko? >.<
Z myślą o rozmowie wstałam rano...z myślą i w miarę uśmiechem.Wyspałam się O___O
wyspana poszłam do szkoły,przeegzystowałam ją w glanach :33
przeegzystowałam wszystkie przenudne lekcje,aż do w-f ów.
Po nich zdechłam.
Siatkówka i piłka ręczna - mój wymarzony duet.
Ale chuj,i tak myślałam o tych rozmowach...
wróciłam,zasnęłam - klasyka.Teraz siedzę przy kompie,piszę notkę i chyba zapierdolę do biedronki po jakieś picia :333333
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz