Jestem na leciutkim wkurwie z powodów moich własnych,z których nikomu nigdy nie muszę się spowiadać...
Cóż...jedynym faktem jest to,że JESTEM TERAZ SAMA...sama,jak zawsze sama ...w każdy ważniejszy dla mnie dzień...anyway,więc mam czas coś napisać.Chciałoby się sknocić w końcu coś porządnego,ale się do kurwy nędzy nawet nie ma o czym pisać.
Może o moim zakompleksieniu,ale nie...Tutaj jestem piękna,wspaniała i idealna pod każdym względem,a kto się nie zgadza z tą racją...trudno,cóż...ogólnie rzecz biorąc mam to w dupie,bo jego chrześcijański żywotek nijak ma się do mojej codziennej...ujmijmy to wegetacji,bo chwilowo nie mam w życiu żadnego celu...
...
Nienawidzę zimy.
Zwłaszcza,gdy jest kurwa pozerską zimą!
Wyjątkowo fałszywą-.-
hmmm...Może zimy też miewają okresy i stąd te codzienne wahania pogody? ;D
bynajmniej w tej zimie...
Czemu ja trafiłam do takiej szkoły,że jest takie "wspaniałe" ogrzewanie,że chyba na dworze mi cieplej...
Nie...no kurwa,faktycznie nie mam o czym pisać,skoro zajmuję się pogodą,która mnie...gówno obchodzi >.<
To może zajmijmy się "związkami" moich znajomych...a konkretnie - wyśmiejmy nasze "parki"...
Czy tylko ja jestem tak popierdolona,by kochać te ich co chwilowe zmiany statusów na facebooku? ;D
No do kurwy nędzy - to jest przekomiczne,że informują o każdej swojej kłótni ustawiając "to skomplikowane"...
cudownie.
Jeszcze lepsze są parki,które codziennie zaliczają zerwanie.Co oni? Rekord Guienessa (however it writes) chcą pobić...polecam inną dyscyplinę ;D
Tak w ogóle,to chyba muszę w końcu wszystkich ludzi powiadomić:
SKOMPLIKOWANE to jest życie,gdy hmmmmm...zaszłaś w ciążę z bratem twojego męża,który wyjechał do Holandii zdradzać cię z twoją ciotką i został tam zabity przez swojego brata,który teraz siedzi w więzieniu i nie masz pojęcia co kurwa robić!...tak...to jest skomplikowane,a nie:
"-jesteś siaki,owaki itd.
-a ty spojrzałaś na tego,tamtego...
-bo to mój kuzyn/brat/ojciec
-teraz to się tak nazywa
-to z nami koniec"
O TAK,mam aż tak żałosnych znajomych.
Albo kurwa szpanerzy z fotoblogów...to jest even more funny.
"Szpanuję,że mam znajomych z neta,jestem taka zajebista,ale w rzeczywistości nikt mnie nie lubi".
No ja rozumiem,też mam znajomych przez internet...chociaż nie,już nie - mam ich w dupie...jak wieeeeeeeeele osób...(pewnie ich lista nie zmieściłaby się na rolce Velvetu - a przecież podobno nigdy się nie kończy ;D)
Tak,czy siak - obnoszenie się z internetowymi znajomymi,zamiast znaleźć prawdziwych przyjaciół,jak dla mnie to pozowanie na "emo dzieciaka",który to zabije się,bo ten świat jest taaaaki zły(też tak mam,często,ale znalazłam sobie powód do tego by wstawać rano...chociaż tyle mam w swojej "wegetacji").Nie mówię,że nie jest - bo jest,ale takie podejście w moim towarzystwie(z którym i tak nie gadam xD) mają osoby,które tak naprawdę gówno w życiu wiedzą,gówno w życiu widziały...ale naoglądały się sali samobójców i myślą,że to będzie fajne...Skoro są tacy emo,to niech połykają żyletki(tak,Angela...twoje powiedzonko...wł.Nasze);>Cóż...jedynym faktem jest to,że JESTEM TERAZ SAMA...sama,jak zawsze sama ...w każdy ważniejszy dla mnie dzień...anyway,więc mam czas coś napisać.Chciałoby się sknocić w końcu coś porządnego,ale się do kurwy nędzy nawet nie ma o czym pisać.
Może o moim zakompleksieniu,ale nie...Tutaj jestem piękna,wspaniała i idealna pod każdym względem,a kto się nie zgadza z tą racją...trudno,cóż...ogólnie rzecz biorąc mam to w dupie,bo jego chrześcijański żywotek nijak ma się do mojej codziennej...ujmijmy to wegetacji,bo chwilowo nie mam w życiu żadnego celu...
...
Nienawidzę zimy.
Zwłaszcza,gdy jest kurwa pozerską zimą!
Wyjątkowo fałszywą-.-
hmmm...Może zimy też miewają okresy i stąd te codzienne wahania pogody? ;D
bynajmniej w tej zimie...
Czemu ja trafiłam do takiej szkoły,że jest takie "wspaniałe" ogrzewanie,że chyba na dworze mi cieplej...
Nie...no kurwa,faktycznie nie mam o czym pisać,skoro zajmuję się pogodą,która mnie...gówno obchodzi >.<
To może zajmijmy się "związkami" moich znajomych...a konkretnie - wyśmiejmy nasze "parki"...
Czy tylko ja jestem tak popierdolona,by kochać te ich co chwilowe zmiany statusów na facebooku? ;D
No do kurwy nędzy - to jest przekomiczne,że informują o każdej swojej kłótni ustawiając "to skomplikowane"...
cudownie.
Jeszcze lepsze są parki,które codziennie zaliczają zerwanie.Co oni? Rekord Guienessa (however it writes) chcą pobić...polecam inną dyscyplinę ;D
Tak w ogóle,to chyba muszę w końcu wszystkich ludzi powiadomić:
SKOMPLIKOWANE to jest życie,gdy hmmmmm...zaszłaś w ciążę z bratem twojego męża,który wyjechał do Holandii zdradzać cię z twoją ciotką i został tam zabity przez swojego brata,który teraz siedzi w więzieniu i nie masz pojęcia co kurwa robić!...tak...to jest skomplikowane,a nie:
"-jesteś siaki,owaki itd.
-a ty spojrzałaś na tego,tamtego...
-bo to mój kuzyn/brat/ojciec
-teraz to się tak nazywa
-to z nami koniec"
O TAK,mam aż tak żałosnych znajomych.
Albo kurwa szpanerzy z fotoblogów...to jest even more funny.
"Szpanuję,że mam znajomych z neta,jestem taka zajebista,ale w rzeczywistości nikt mnie nie lubi".
No ja rozumiem,też mam znajomych przez internet...chociaż nie,już nie - mam ich w dupie...jak wieeeeeeeeele osób...(pewnie ich lista nie zmieściłaby się na rolce Velvetu - a przecież podobno nigdy się nie kończy ;D)
Anyway...
Podsumowując - to jest chujowe ;D
.....
Czeka mnie test 2 klasy gimnazjum...bo to o kurna...już 2 klasa gimnazjum...czyli jestem tutaj już 4 lata?
To się zwie no-life :D
Albo osoba,której ktoś co chwilę odwołuje spotkanie...
ANYWAY
Przynajmniej mam czas na odbudowanie SIM-rodzinki ;D
Chociaż oni mnie kochają...