Głowa napierdala,ręce też...
Ale trening przeżyłam-niestety dla was;P
Po spotkaniu z Sandrą potrzebuję prania mózgu...yyy znaczy tego plastikowego,pustego czegoś w moim łbie xD
Na polaju siedzę w takim miejscu,że mi zjebane słońce w oczy rypi xD
Na treningu mi się do oka wrypała jakaś latająca kurwa/czyt.mucha/ xD
Opierdoliłam jakieś dzieci,co jak odbijałyśmy dolnym to mi co chwilę pod ręce podlatywały,a potem skarżyły,że je bije xD
Potem łaziłam z KamilQ'ą i Sandrom po mieście i udawałyśmy żuli... i zrobiliśmy polter z butelek po tymbarkach(takim naszym piwie,pewnie nie znacie...)xD
Kocham księdza za te jego teksty...
np.
"Ty,debil,bo wylecisz przez okno nie otwierając go.!
DoBra,teraz poprzerabiam zdjęcia na GIMP'ie...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz