piątek, 9 maja 2014

Felietony z dupy wzięte po raz kolejny.

Po pierwsze: Widziałam wczoraj rzecz żałosną,znów znów.Znów sobie dzieci pomyliły miłość z fejsbukowym czatem.Piękne,żałosne?
Według nich taka miłość jest piękna,ale gdzie wy macie miłość do entej cholery?
Miłość i młodość piękne są według mnie kiedy widzę tych dwoje ludzi i mam im czego zazdrościć.
Brzydotą mi biją związki oparte na wiecznych kłótniach,a kurczowo trzymane jak ostatnia deska ratunku od samotności,mądry cytat,nie wiem której gwiazdy kina,prawdopodobnie to Marylin Monroe mówił o tym,że lepiej być samej,niż z byle kim. Tak to teraz bywa,że związek jest pod lajki,słodkie słówka ustawką pod tumblr i opiera się na czatowaniu 24/7 i wielkim zranieniu kiedy nie odpisał/nie odbierał,BO POSZEDŁ SRAĆ(nawiasem mówiąc jak walicie kloca pół godziny panowie,to bądźcie tak mili nas powiadomić,chociażby w dyskretny sposób,że idziecie do kibla i wrócicie 2 kilo lżejsi,prawdziwa miłość wie,że są to potrzeby,które załatwia każdy,więc nie ucieknie,kiedy się tylko dowie,że wy także robicie kupkę...;] ).
A gdzie mje to tam miłość.gunwo gunwo wszędzie.

Okejka,to na tyle.Dziś mam tak piękny dzień.Miałam się uczyć historii,ale kręci mi się w głowie,więc pragnę zostać wszystkim czym możliwe.Rano architektem,potem psychologiem,potem zmiana: zawodniczką snookera,ale ssę tak bardzo,że chyba lepiej nie robić z siebie pośmiewiska.
Dalej nadeszło pytanie,które zainspirowało mnie do kolejnych zmian,stwierdziłam,że chcę być inżynierem genetycznym,dziennikarką,a na koniec politykiem(a w międzyczasie miałam kaprysik na prawnika).Pytaniem tym było "czy uważasz,że w bankach spermy na próbkach powinny być umieszczane zdjęcia dawców?".

Wasza przyszła pani prezydent,czy tam president of general assembly(pewnie tylko delegat na MUN-ie) doszła do kilku wniosków,najpierw co do zdjęć - jak najbardziej.Gdybym miała z usług takiej instytucji w przyszłości skorzystać chciałabym,by takowe zdjęcie ojca było umieszczone,by były podstawowe wiadomości genetyczne i żebym w takim banku miała możliwość zaciągnięcia porady u inżyniera genetycznego.Politycznie jestem dość pro-homo(dość = idgf,niech sobie żyją jak chcą,mnie nic do tego),byłoby to dobre rozwiązanie dla świata przyszłości.In fact,na moment obecny żyją dzieci posiadające trojga rodziców.W któryś stanach jest to zalegalizowana metoda "leczenia" bezpłodności(kobiecej),polega ona na tym,iż do jajeczka pobranego od dawczyni metodami inżynierii genetycznej wprowadzane są dane potencjalnej (bezpłodnej) matki,następnie jajeczko jest zapładniane plemnikiem ojca i wszczepiane w jajowód.Po pierwsze: konsultacja z kimś kompetentnym w sprawach genetyki da dużo - chociażby odpowiedni wybór dawczyni.Zakładam,że najbardziej pożądana dawczyni to taka z cechami recesywnymi,by dziecko jak najbardziej przypominało jednak rodziców.Tak więc skoro można tak leczyć bezpłodność,to i parze lesbijek możemy dać opcję posiadania potomstwa z ich cechami.Moralnie mnie to odstrasza,jednak byłoby to ciekawe rozwiązanie(poza rozwiązaniem jakim jest adopcja,która już wgl by była piękną sprawą,bo bardzo przydatną).Co do związków gejowskich,nie jestem pewna jak to jest z pamięcią komórkową,nie wiem zatem jak można by to zrobić inaczej niż za pomocą pobrania dna z komórek macierzystych,chociaż byłoby to chyba również możliwe z innych komórek,odizolowanie fragmentów,wszczepienie w jajeczko,"wypożyczenie brzucha" i mają dziecko,swoje własne.
Fajna sprawa,tak jak mój plan posiadania bardzo miniaturowego słonia,który będzie chodził na smyczy i walił kupska w strategicznych miejscach ogrodu sąsiadów(jak mi starczy czasu na opiekę,to sobie ogarnę jeszcze miniaturową żyrafę dającą skittlesy hehehehehehehehe).
Dobrze,to teraz wróćmy do kwestii prawnych:
prawnie jest anonimowość w bankach spermy.Bo to chyba łatwiejsza droga niż pozwolenie Ci ogarnąć,czy urodzisz dziecko ładne,czy ...mniej ładne.Gdyby takowe zdjęcia były,to byłoby bardziej fair dla kobiety,bo w końcu partnera na całe życie nie wybiera z zamkniętymi oczami.Jakie regulacje proponowałabym: oświadczenia zrzeknięcia się roszczenia praw do ścigania o alimenty podpisywane przez pobierającą materiał genetyczny,zostają przechowywane w aktach,oświadczenie zrzeknięcia się praw rodzicielskich przez dawcę,przechowywane w aktach,kopie wydawane kobietom od razu przy pobraniu materiału no i kwestia taka,że zobowiązują się wpisać w akcie urodzenia "ojciec nieznany",tyle,a życie byłoby lepsze xD
Dalej niektórzy bulwersują się,bo co mnie obchodzą gay rights. Artykuł 16,paragraf 1 Deklaracji Praw Człowieka (ratyfikowanej m.in w Polsce,a nie ratyfikowały go Stany Zjednoczone...wtf xD):

Mężczyźni i kobiety bez względu na jakiekolwiek różnice rasy, narodowości lub wyznania 

mają prawo po osiągnięciu pełnoletności do zawarcia małżeństwa i założenia rodziny. Mają 
oni równe prawa w odniesieniu do zawierania małżeństwa, podczas jego trwania i po jego 
ustaniu. 

Także no,koniec.Muszę teraz dokonać anal-IZY. BO JESTEŚMY ZIMNE JAK HUTU,IZKA <3 p="">