poniedziałek, 8 lipca 2013

powrot po raz enty.

KONIEC GIMBAZY 
nareszcie,myślę,że nie wytrzymałabym tam ani chwili dłużej.
Wyjeżdżam ;3 Matura międzynarodowa,a więc udało się,krok bliżej do Anglii.
And a step closer to You.

Moja obsesja wróciła 4 czerwca 2013 roku.Szczęśliwie?Oby.
Chociaż ma wiele obaw.Wiele strachu o coś małego,co zapewne znów skończy się łzami,ranami i ucieczką w ramiona innych.Tak się dzieje.Dawałam mu wiele szans,wiele razy byłam zraniona,ale o dziwo nie jest mi wcale dobrze kiedy mu odpłacam.
Niewiele zabrakło do spotkania w te wakacje,po prostu kocham mojego przyszłego teścia xDDD
Musiał powiedzieć "nie",no musiał xD

To takie słodkie kiedy 3 najważniejsze blondynki w Twoim życiu się dogadują.

Dużo wrażeń i nie wiem sama czym by się podzielić.Może włosami



Z moim dziwnym skarbem zaczęliśmy ciekawą dyskusję na temat wzorców przedstawianym małym dzieciom.Z mojego dzieciństwa pamiętam barbie i programy telewizyjne,w których rysowane postacie miały nienaturalne kształty ciała (talia 1/3 ramion,no powodzenia).Zakończyło się zaś na dyskusji czym jest piękno.

Według Niego "piękno jest w środku",lecz to tylko powtarzany,przerysowywany,czy odbijany przez kalkę slogan.Nikt z Nas mówiąc "piękno jest w środku" nie ma na myśli Andersa Breivika,nie ma na myśli Adolfa Hitlera,czy Ariela Castro,a jednak powielamy ten schemat i przekazujemy go kolejnym pokoleniom.
Rozważmy także czy piękno jest w środku.Sztuka jest synonimem piękna.Niektóre z jej dziedzin to literatura,muzyka,rzeźba,obrazy.

Literatura - zgadzam się,piękne są słowa ukryte wewnątrz książek.Muzyka - czy ktoś z nas zastanawia się nad poszczególną nutką i jej pięknem?Nie sądzę.Aczkolwiek również tutaj możemy zastosować piękno "w środku".Rzeźba - zastosowanie sloganu trafione jak kulą o płot,wewnątrz rzeźby mamy gips lub inne materiały,których nikt raczej nie zdefiniuje jako piękne,chooociaż...ale o tym za chwilę :) Obrazy - wnętrze obrazu jest puste xD chyba,że stosujemy wewnętrzne piękno jako obraz WEWNĄTRZ ramki.

Jednakże,co stwierdziłam ja,piękno jest pojęciem względnym.Jak czas i kilka różnych rzeczy,które zapewne już napisałam na tym blogu.Dla jednego pięknem są piercingi i modyfikacje ciała,innym podobają się czarne włosy,dla kolejnych marzeniem jest biała jak ściana cera,pięknym może być albinos,pięknem mogą być dzieła DaVinci'ego lub bazgroły Twojego dziecka na kartce.To co definiujemy wyrazem piękno jest kwestią indywidualności - każdego człowieka.

Uwzględniając temat konkursu języka polskiego,który dał mi więcej niż 3 lata nauki w gimnazjum - Marzyciele,Buntownicy,Indywidualiści są wśród Nas,nie każdy powiela schemat prawdziwego piękna wewnątrz człowieka.Czy piękno i dobro to to samo?Nieprawda,należy także pamiętać,że zależy od której strony spojrzymy na człowieka - zobaczymy inną twarz.Zdaje mi się,że nie ma osoby,która wszystkich i wszystko traktowałaby równorzędnie dlatego ukazują nam się różne jej cechy.Zło czynimy,dobro czynimy,czynimy piękno,a brzydota w takim razie... nie istnieje,bo każdy ma inny kanon piękna.

Fizycznie zaś stan brzydoty możemy zdefiniować jako brak piękna(tak jak zimno definiujemy brakiem ciepła),aczkolwiek brzydota również będzie pojęciem względnym (tak jak zimno),a także złudnym,bo brzydota dla mnie - kaloryfer u mężczyzn - jest szczytem piękna dla miliardów osób,a więc jednak jest pięknem,a dla mnie indywidualnie brzydotą,co nie oznacza,że mogę krzyczeć iż to brzydkie,bo mogę urażać ludzkie uczucia.

I w tym momencie śmiałym lecz może prawdziwym stwierdzeniem będzie,że wszystko jest pojęciem względnym i złudnym.Mądrość,głupota,miłość,nienawiść,piękno,brzydota,ciepło,zimno,zło,dobro...właściwym wydaje się filozofia Ying-Yang,gdzie ukazana jest odrobina zła w dobrze i dobra w złu,gdyż ukazuje także,że to co dla jednych jest złem dla jednostek może być najwyższym dobrobytem.

A właśnie,dobrobyt i bogactwo,a także bieda - złudne i względne.Fortuną dla niektórych jest 100 zł,dla innych to "grosik".Myślę,że we własnej filozofii zaczynam się gubić,więc uporządkuję ją i wrócę do teorii kiedy indziej.